Do kolizji samochodu osobowego z radiowozem na sygnałach doszło dziś rano w pobliżu Placu Żwirki i Wigury w centrum Bielska-Białej. Na miejsce przybył prokurator. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a sprawcą okazał się policjant - został pouczony.

Zdarzenie miało miejsce ok. 8.00 na ul. Partyzantów w pobliżu Placu Żwirki i Wigury. Policyjny pojazd poruszał się prawym pasem w kierunku Szczyrku. W pewnej chwili wykonując manewr zawracania radiowóz włączył niebieskie światła i sygnały dźwiękowe. W tym momencie mężczyzna kierujący samochodem osobowym marki Fiat, który poruszał się w tym samym kierunku lewym pasem, uderzył w bok radiowozu.

Nie doszło do wycieku płynów z żadnego z pojazdów, ale na miejscu obecna jest załoga ratownictwa medycznego. – Ze wstępnych ustaleń wynika, że w kolizji nikt nie ucierpiał – informuje oficer prasowy bielskiej policji kom. Sławomir Kocur. – Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi – zaznacza nasz rozmówca.

Jak wyjaśnia rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, kolizja z udziałem funkcjonariuszy policji zawsze wiąże się z koniecznością przeprowadzenia dodatkowych czynności. – Na miejsce zdarzenia udaje się prokurator oraz nadzór z Komendy Miejskiej Policji. Dopiero po zakończeniu przez nich czynności funkcjonariusze z ruchu drogowego ustalają okoliczności kolizji – dodaje policjant.

Sprawa została zakończona pouczeniem dla winnego kolizji kierowcy radiowozu. Policjant, który kieruje pojazdem uprzywilejowanym musi zachować szczególną ostrożność w trakcie wykonywania manewrów. 

MIC