Mamy świetną wiadomość dla wszystkich, którzy tęsknią za tatrzańskimi szlakami, ale niekoniecznie uśmiecha im się stanie w korkach na „Zakopiance” czy walka o drogie miejsca parkingowe. W weekendy do końca ferii w Tatry znów kursuje „Ornak”.

To kultowe już połączenie Kolei Śląskich, który od kilku lat oferuje nam bezpośrednie połączenie z zimową stolicą Polski w bardzo atrakcyjnej cenie. Jest to najdłuższa trasa w siatce śląskiego przewoźnika, a dla nas, mieszkańców Bielska-Białej, to najwygodniejszy sposób na budżetowy wypad w góry.

Największym atutem jest fakt, że jeśli kupicie bilet przez aplikację „Kaeśka”, możecie liczyć na dodatkowe 10 proc. zniżki. To sprawia, że koszt podróży staje się naprawdę symboliczny, zwłaszcza jeśli planujecie rodzinny wyjazd lub wypad ze znajomymi. Pociąg łączy Częstochowę z Zakopanem, przejeżdżając przez Bielsko-Białą. Możemy z niego korzystać w weekendy i święta aż do 1 marca, czyli końca ferii zimowych w województwie.

Rozkład jazdy został stworzony z myślą o turystach. Pociąg startuje z Częstochowy o godz. 5.30, więc z Bielska-Białej odjeżdża o godz. 8.19, by przed południem dowieźć pasażerów pod same Tatry.

Z kolei powrót z Zakopanego zaplanowano na godzinę 16.02, co jest idealnym czasem, by zaliczyć spacer na Krupówkach, zjeść oscypka i o godz. 19.00 zameldować się w Bielsku-Białej. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by wyruszyć w sobotę, a po nocy spędzonej pod Tatrami, wrócić do domu następnego dnia.

Cena biletu? Normalny z Bielska-Białej do Zakopanego kosztuje 23,40 zł, w dwie strony to wydatek niespełna 47 zł. Ulgowy dla uczniów kosztuje nieco ponad 14 zł, za bilet tam i z powrotem zapłacimy niecałe 30 zł. 

Alternatywą może być IC Halny, który kursuje z Bielska-Białej do Zakopanego o godz. 10.49 i po niespełna trzech godzinach dociera do stolicy Tatr. Cena biletu kupionego z wyprzedzeniem to ok. 25-30 zł.

bak