W Bielsku-Białej powstanie niezwykły park. Podwieszane kładki, lunety i górka saneczkowa
Bielsko-Biała zyska nowe, wyjątkowe miejsce odpoczynku. Przy skrzyżowaniu ulic Spółdzielców i Stawowej, na styku osiedli Wojska Polskiego oraz Kopernika, zaplanowano budowę osiedlowego parku naturalistycznego. Powstaną w nim podwieszane pomosty, stanowiska do obserwacji ptaków czy ziemna górka saneczkowa. Całość uzupełni niewielki parking. Koszt prac szacowany jest na ponad 10 milionów złotych, inwestycja po wyłonieniu wykonawcy potrwa 16 miesięcy.
Teren zlokalizowany jest w dzielnicy Aleksandrowice, powierzchnia przyszłego parku to ponad 2 hektary, a wzdłuż jego dwóch granic przepływają dwa cieki wodne. Skarpę da się zlokalizować już na mapie z 1763 roku, a kolejne zmiany terenu widoczne są na mapie kartograficznej z 1944 roku - w miejscu dzisiejszego supermarketu zaznaczona jest fabryka. Prawdopodobnie w tym samym czasie doszło do ingerencji w koryto potoku i przekształcono go w rów. Na zdjęciach lotniczych z ok. 1998 roku można zauważyć, że teren został podzielony na posesje - prawdopodobnie ogródki działkowe, które zlikwidowano ok. 2010 roku.

Podwieszane kładki i lunety do obserwacji ptaków
Obecnie teren ten charakteryzuje się bogatym, choć wymagającym opieki drzewostanem. Podczas inwentaryzacji naliczono aż 725 drzew oraz ponad 800 mkw krzewów. Choć większość roślin jest w dobrej kondycji, część z nich – ze względu na stan zdrowotny lub inwazyjność – zostanie usunięta, by zrobić miejsce dla rodzimych gatunków i nowych nasadzeń. Zgodnie z deklaracjami urzędników, po realizacji prac i usunięciu roślin inwazyjnych, część parku pozostanie bez ingerencji i dostępu dla mieszkańcow.
Nowy projekt przewiduje nasadzenia drzew i krzewów typowych dla lasów liściastych Pogórza Śląskiego. Roślinność została dobrana tak, by cieszyć oko zmienną kolorystyką, a jednocześnie być odporną na trudne warunki, takie jak okresowe zalewanie przy cieku czy zasolenie przy drogach. Ważnym elementem będzie również regularna pielęgnacja istniejących łąk, które stanowią istotne siedlisko dla owadów zapylających.
To nie będzie zwykły park z alejkami. Sercem inwestycji ma być ścieżka edukacyjna, która poprowadzi spacerowiczów przez najciekawsze zakątki terenu. W planach są nadwieszone kładki i ścieżki z krat pomostowych – pozwolą one na spacerowanie „nad naturą” bez ingerencji w runo leśne.
Kolejną atrakcją dla spacerowiczów będą punkty widokowe wykonane na specjalnych konstrukcjach stalowych i drewnianych służących mieszkańcom do obserwacji przyrody. W planach jest także infrastruktura ornitologiczna – w parku staną dwie lunety obserwacyjne, ułatwiające podglądanie ptaków. Całośc uzupełni 17 tablic edukacyjnych i gatunkowych, które przybliżą tajemnice lokalnej fauny i flory.
Górka saneczkowa dla dzieci
Projektant zadbał o to, by osiedlowy park był funkcjonalny dla wszystkich korzystających z niego mieszkańców. W ramach inwestycji powstaną elementy małej architektury - 14 drewnianych ławek, dwa ławostoły idealne na piknik oraz kosze na śmieci i psie odchody. Parkowa linia oświetleniowa umożliwi bezpieczne spacery również po zmroku. Z kolei mały parking, na kilka miejsc parkingowych, wybudowany wzdłuż ulicy Stawowej umożliwi dojazd do parku osobom z dalszych zakątków Bielska-Białej.
Ponadto przewidziano udogodnienia dla osób niepełnosprawnych. System znaczników udźwiękowiających przestrzeń pomoże w nawigacji osobom z niepełnosprawnościami. Dla najmłodszych przewidziano naturalne elementy rekreacyjne, takie jak zjeżdżalnia, belki do wspinania, które wpisują się w naturalistyczny charakter miejsca oraz wykorzystując naturalne pochylenie terenu górkę saneczkową.
Jak tłumaczą projektanci i urzędnicy Ratusza, głównym celem inwestycji jest utworzenie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego. Dzięki temu charakter terenu zostanie zachowany na lata, chroniąc go przed gęstą zabudową kubaturową. Park na granicy dwóch bielskich osiedli mieszkaniowych ma stać się miejscem, gdzie mieszkańcy odpoczną od miejskiego zgiełku w bezpośrednim kontakcie z dziką przyrodą.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Kliknij - rysunek można powiększyć!

Oceń artykuł:
90 67
A marudy niech marudzą
Ludzie błagam ....
Niestety nie trzyma się to wszystko kupy. Proszę mi wytłumaczyć jak nadwieszone kładki z krat pomostowych, specjalne konstrukcje stalowe, lunety, ławostoły, oświetlenie po zmierzchu mają wpłynąć na zachowanie naturalistycznego charakteru miejsca, co podkreśla się w opisie. Jak ta "dzika przyroda" ma przetrwać wraz ze zjeżdżalnią, belkami do wspinania, a przede wszystkim jak pogodzić ingerencję w drzewostan i ukształtowanie terenu z tą "dzikością".
Mnie nawet mniej interesuje koszt planowanej inwestycji, dość kontrowersyjnej mimo wszystko, lecz bardziej koszt projektu i jego autor.
Kto ze znajomych władz ma firmę z koparką i sobie zarobi?
Jeszcze palmy tam posadźcie.