Kto terroryzuje bielskich restauratorów? Kolejny lokal zaatakowany śmierdzącą substancją - foto
Restauratorzy z Bielska-Białej są zaniepokojeni. W poniedziałek w jednym z lokali w centrum doszło do incydentu – sprawca oblał ściany kwasem masłowym. Na miejscu interweniowali strażacy i policja. To drugie tego typu zdarzenie w ostatnim czasie.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek. Scenariusz ataku był wyjątkowo perfidny. Do lokalu przy ul. Celnej w Bielsku-Białej weszło dwóch mężczyzn w wieku około 40-50 lat. Zamówili posiłek, zjedli go, a po zakończeniu wizyty zapłacili i podziękowali obsłudze. Nic nie zapowiadało tego, co stało się chwilę później.
Tuż przed wyjściem, jeden z mężczyzn niespodziewanie oblał ściany lokalu nieznaną substancją, po czym natychmiast wybiegł z lokalu. Na miejsce błyskawicznie wezwano policję oraz straż pożarną.
- Płyn został przez strażaków przebadany. Okazało się, że to kwas masłowy - relacjonują właściciele lokalu w mediach społecznościowych. Kwas masłowy, choć nie jest substancją toksyczną w małych stężeniach, charakteryzuje się wyjątkowo intensywnym, mdłym i trudnym do usunięcia zapachem zgnilizny, który potrafi wyłączyć lokal z użytku na wiele dni. Właściciele natychmiast podjęli radykalne kroki - firma zewnętrzna zajęła się neutralizacją substancji na ścianach i przeprowadzono procesy ozonowania całego obiektu.
Wizerunek mężczyzny został zarejestrowany przez kamery monitoringu. Właściciele lokalu przyznają, że nie znają motywów ataku. - Jest nam niezmiernie przykro, że nas to spotkało. Liczymy, że policja rozwiąże tę sprawę - piszą w swoim apelu. W mediach społecznościowych udostępnili wizerunek sprawcy (TUTAJ).
To nie pierwszy przypadek rozlania kwasu masłowego w lokalu gastronomicznym w naszym mieście. Zaledwie cztery miesiące temu do niemal identycznego ataku doszło w Bistro u rodziny Gębalskich działającym przy ul. Komorowickiej w Bielsku-Białej. Wtedy na miejscu również interweniowali strażacy i policja, a kwas masłowy został rozlany w toalecie. Właściciele złożyli zawiadomienie na policji.
Podobieństwo metod działania sugeruje, że nie jest to przypadkowy akt wandalizmu. Środowisko gastronomiczne spekuluje o nieuczciwej konkurencji lub celowym zastraszaniu przedsiębiorców.
bak
Oceń artykuł:
49 15Komentarze 4
