Marszałek Piłsudski wśród 250 darczyńców. Sensacyjne odkrycie historyczne w Bielsku-Białej
Choć od poświęcenia kamienia węgielnego pod budowę kaplicy w Wapienicy, która dała początek obecnemu kościołowi i parafii, minęło już ponad 95 lat, to w ostatnich miesiącach dokonano sensacyjnego odkrycia. Wśród około 250 darczyńców kaplicy był marszałek Józef Piłsudski. Odkrycia dokonał Wiesław Dziubek - lokalny miłośnik i badacz historii Bielska-Białej, który podjął się renowacji tarczy darczyńców.
Swoimi ustaleniami podzielił się z mieszkańcami, podczas spotkania w Domu Kultury w Wapienicy. W trakcie wydarzenia odsłonięto odrestaurowaną Tarczę Darczyńców z 1930 roku. Tarcza powstała na pamiątkę rozpoczęcia budowy i poświęcenia kamienia węgielnego kaplicy w Wapienicy. Wykonana jest z drewna oraz nabitymi elementami miedzianymi. Posiada kształt europejskiej tarczy herbowej z XVII wieku.
Wsparcie mieszkańców i rodziny Sułkowskich
Na tarczy zostały umieszczone ozdobne gwoździe wykonane z mosiądzu wraz z wygrawerowanymi nazwiskami fundatorów. Jest ich około 250. Jak mówi Wiesław Dziubek, większość ofiarodawców pochodziła z najbliższego regionu: Wapienicy, Starego Bielska, Jaworza, Międzyrzecza Górnego, Mazańcowic czy Bielska. Jednak wsparcie płynęło z całej Polski, o czym świadczą nazwiska osób nawet z Warszawy i Krakowa.

Wśród instytucji wspierających wymienić można straże pożarne oraz Kasę Oszczędności z Bielska. Istotny wkład materialny, w postaci wyposażenia liturgicznego, wniosła również księżna Sułkowska. Największą sensacją i historycznym odkryciem jest zlokalizowanie na Tarczy Darczyńców z 14 września 1930 roku gwoździa z nazwiskiem marszałka Józefa Piłsudskiego. Ten fakt, wcześniej nieznany, jednoznacznie dowodzi, że budowa małej kaplicy w Wapienicy cieszyła się prestiżowym, ogólnopolskim poparciem.
Odkrycie gwoździa marszałka Piłsudskiego stawia wapienicki kościół w gronie nielicznych obiektów sakralnych w Polsce, które mogą poszczycić się tak znamienitym i symbolicznym mecenasem.
Marszałek wśród darczyńców
- Gwoździe były wbijane po poświęceniu kamienia węgielnego pod budowę kościółka w Wapienicy. Nie wiemy, jaką kwotą budowę wsparł marszałek Piłsudski, czy coś podarował na ten cel, ani też jakie były jego motywacje. W żadnych źródłach, które przeglądałem z tamtego okresu, nie natrafiłem na jakikolwiek ślad na ten temat. Z tego powodu jego motywację pozostają tajemnicą i będzie nam niezmiernie trudno to ustalić. Sięgnąłem po wszelkie źródła i brakuje mi pomysłów, gdzie szukać dalej - przyznaje Wiesław Dziubek.
Piłsudski bywał w regionie. Zachowały się zapisy mówiące o jego wizycie z lutego 1915 roku w Białej, gdzie odebrał defiladę I Brygady Legionów Polskich i zatrzymał się na jakiś czas w hotelu „Pod Czarnym Orłem”. Pewne źródła podają także, że ojciec polskiej niepodległości w 1917 roku podając się za Józefa Sobola ukrywał się w Bystrej przed władzą austriacką. W późniejszych latach miał także tu leczyć się w szpitalu.

Sama tarcza przez kilka dekad znajdowała się w kapliczce przy ul. Bożka w Wapienicy, to niewielka uliczka odchodząca od ulicy Przy Torach. - Od momentu rozpoczęcia wojny znajdowała się w rękach prywatnych w rodzinie, która zainicjowała budową kaplicy w Wapienicy. Ukryto ją z powodu zawirowań wojennych. Później przez lata znajdowała się w kapliczce o której mało kto wie. Nawet najstarsi mieszkańcy Wapienicy, mieszkający w pobliżu kościoła od czasów wojny nie wiedzieli o jej istnieniu - opowiada Dziubek.
18 darczyńców pozostanie nieznanych
Miłośnik historii Bielska-Białej szacuje, że Tarcza Darczyńców mogła leżeć w kapliczce przeszło pół wieku. - Często wybijano w niej szyby, do środka padał deszcz i śnieg, więc od kilku lat by ją chronić przed zniszczeniem znów przechowywana była w domu mieszkańców Wapienicy. Tarcza ma 18 „ubytków” - tylu gwoździ symbolizujących darczyńców pozostaje nieustalonych. Najprawdopodobniej na przestrzeni lat zostały wydłubane i nazwiska darczyńców prawdopodobnie nigdy nie zostaną ustalona - wyjaśnia.
Kilka miesięcy temu dzięki przychylności wiceprezydenta miasta Adama Ruśniaka udało się pozyskać 12 tys. zł na jej renowację. Tarcza trafiła do pracowni konserwatorskiej w Katowicach, gdzie z miedzianych gwoździ usunięto śniedź oraz patynę i w ten sposób dokonano sensacyjnego odkrycia. W trakcie niedawnej prelekcji w Domu Kultury w Wapienicy odrestaurowaną pamiątkę sprzed wojny odsłoniła prawnuczka Franciszka Handzela i ksiądz proboszcz Jerzy Matoga. Tarcza została symbolicznie przekazana na ręce parafii.
xxx
Historia kościoła w Wapienicy zaczęła się od wizji Franciszka Handzela z 1916 roku. Dzięki staraniom komitetu budowy i wsparciu ks. Józefa Bulowskiego, w 1931 roku uroczyście poświęcono gotową kaplicę, która była kościołem filialny parafii św. Mikołaja z Bielska. Po II wojnie światowej, ze względu na szybki wzrost liczby ludności, obiekt rozbudowano – nowy kościół, wzniesiony wysiłkiem mieszkańców, oddano do użytku w 1951 roku, a w 1957 roku powołano samodzielną parafię, która w kolejnych dekadach systematycznie modernizowała świątynię. Od 2004 roku proboszczem parafii jest ks. Jerzy Matoga.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
61 3