Tegoroczna noc sylwestrowa przejdzie do historii jako jedna z najspokojniejszych w ostatnich latach. Jak przekazało Bielskie Pogotowie Ratunkowe, minionej nocy doszło tylko do jednej interwencji związane z nieodpowiedzialnym odpalaniem fajerwerków.

Na łącznie 43 pacjentów, którym w Bielsku-Białej i powiecie bielskim udzielano pomocy, odnotowano tylko jeden przypadek urazu bezpośrednio związanego z użyciem środków pirotechnicznych. Jeszcze kilka lat temu nocne dyżury w Sylwestra kojarzyły się przede wszystkim z licznymi poparzeniami czy urazami dłoni i twarzy spowodowanymi niewłaściwym obchodzeniem się z petardami. Fakt, że w całym regionie doszło do zaledwie jednego takiego zdarzenia, świadczy o ogromnym wzroście odpowiedzialności mieszkańców.

Służby medyczne nie kryją zadowolenia z takiego obrotu spraw. Spadek liczby wypadków z fajerwerkami do absolutnego minimum pozwala zespołom ratownictwa skupić się na pacjentach wymagających pomocy z przyczyn naturalnych, bez konieczności interweniowania w sytuacjach, których można było uniknąć.

- Dziękujemy mieszkańcom za rozsądek, ostrożność i odpowiedzialne świętowanie. To dzięki temu nowy rok mogliśmy przywitać w bezpiecznej atmosferze - podkreślają ratownicy w podsumowaniu nocy. 

bb