Chwile grozy przeżyli w poniedziałek mieszkańcy wieżowca przy ul. Andrychowskiej w Bielsku-Białej. Na miejscu pojawiły się cztery zastępy strażaków, w tym wóz z drabiną. Powodem interwencji były... prace stolarskie prowadzone w piwnicy.

Służby otrzymały zgłoszenie o zadymieniu w dziesięciopiętrowym budynku na osiedlu Beskidzkim. Informacja o zdarzeniu wpłynęła do stanowiska kierowania krótko po godz. 16.30. Z uwagi na potencjalne zagrożenie dla wielu lokatorów, na miejsce natychmiast zadysponowano znaczne siły ratownicze.

W akcji wzięły udział cztery zastępy straży pożarnej, w tym dwa średnie samochody ratowniczo-gaśnicze, jeden ciężki wóz i specjalistyczna drabina mechaniczna, która rozstawiła się pod blokiem.

Strażacy po wejściu do bloku i przeprowadzeniu rozpoznania zlokalizowali źródło zadymienia. Jak się okazało, przyczyną całego zamieszania nie był pożar, ale prace stolarskie prowadzone w piwnicy przez jednego z lokatorów. Zadymienie zaczęło rozprzestrzeniać się po klatce schodowej, niepokojąc sąsiadów.

Sytuacja została szybko opanowana, a po przewietrzeniu klatki schodowej i sprawdzeniu pomieszczeń piwnicznych działania zakończono. Na szczęście nikomu nic się nie stało i nie była konieczna ewakuacja.

bak