Koniec protestu. Podpisano porozumienie z udziałem ministra, górnicy otrzymali gwarancje - foto
Po ponad tygodniu protest górników w kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach dobiegł końca. Dziś późnym popołudniem w Katowicach podpisano porozumienie, w rozmowach udział brał minister. Górnicy otrzymali gwarancję zatrudnienia.
W poniedziałek przed południem Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach ruszyły rozmowy z udziałem ministra Motyki oraz przedstawicieli górników. Protest pod ziemią nie został jednak przerwany – górnicy zapowiadali, że wyjadą na powierzchnię dopiero wtedy, gdy zapadną wiążące decyzje.
- Spotykam się z przedstawicielami PG Silesia należącej do prywatnej firmy, która przez lata funkcjonowała rynkowo i generowała zyski. Jednocześnie spółka otrzymała miliony złotych pomocy publicznej - zapowiadał minister Miłosz Motyka przed rozpoczęciem rozmów. Przedstawiciel rządu zapewniał, że państwo nie przejmie odpowiedzialności za decyzje właściciela, przerzucając koszty na podatników, a rozmawiać będzie z pracownikami, a nie rzecznikami partii i nie da się wciągnąć w bieżącą grę polityczną.
Dziś późnym popołudniem Piotr Duda ogłosił sukces. - Mamy to!!! Jest porozumienie - przekazał szef NSZZ Solidarność. - Porozumienie dotyczy bezpieczeństwa pracy i socjalnego górników. Jako państwo odpowiedzialne, bardzo poważnie traktujemy dialog społeczny i chcielibyśmy podziękować wszystkim stronom za ten dialog, za to, że mogliśmy w tej sprawie mediować, że mogliśmy w tej sprawie pomóc. I liczymy, że te punkty porozumienia zostaną dotrzymane - mówił minister Motyka po zawarciu porozumienia.
- Spotkałem ludzi rozczarowanych nie przez państwo, ale przez prywatnego pracodawcę. Górnicy przez tygodnie nie wiedzieli, co dalej. Firma, która przez lata zarabiała na ich pracy, odwróciła się od nich w momencie kryzysu. A ci, którzy dziś najgłośniej krzyczą to politycy PiS i związkowi działacze z partyjnym przekazem dnia którzy przez 8 lat milczeli, gdy ich własny rząd likwidował 14 kopalni. Nie słyszałem wtedy wielkich słów o „zdradzie górników”. Ale dziś, gdy zawiódł nie rząd, lecz prywatna firma ci sami ludzie domagają się cudów. My przyszliśmy z konkretem: porozumieniem, gwarancją wsparcia potrzebujących i planem dalszych działań. Państwo polskie nie zostawia ludzi w potrzebie - dodał minister energii.
Pracownicy kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach mają zagwarantowane, że w razie jej upadłości lub likwidacji górnicy zostaną zatrudnieni w kopalniach państwowych należacy do Polskiej Grupy Górniczej lub Południowego Koncernu Węglowego oraz deklarację właściciela dotyczącą dalszej pracy kopalni.
bb
Oceń artykuł:
13 54