Mimo obniżenia ceny wywoławczej wciąż nie ma chętnych na zakup infrastruktury snowparku na Dębowcu. Kolejna próba sprzedaży planowana jest w styczniu. Zakup infrastruktury, podobnie jak budowa ośrodka, miała miejsce 13 lat temu.

O sprawie snowparku pisaliśmy w październiku. Zrealizowany w 2012 roku za ok. 65 tys. zł miał być jedną z atrakcji stoku na Dębowcu. Złożyło się nań kilka profesjonalnych przeszkód dla narciarzy i snowboardzistów: box łamany, boksy proste czy poręcz. Po latach nieudanych prób aktywizacji okazał się jednak kompletnym niewypałem. W związku z tym Bielsko-Bialski Ośrodek Sportu i Rekreacji, miejska jednostka zarządzająca infrastrukturą sportowo-rekreacyjną na Dębowcu, jesienią tego roku postanowił go sprzedać.

W październiku, kiedy cena wywoławcza wynosiła 31 tys. zł, nie zgłosił się żaden chętny. W grudniu, mimo że cena została obniżona do niespełna 25 tys. zł, oferta również nie wzbudziła zainteresowania.

– Będziemy próbować dalej – zapewnia Agnieszka Jarosz, kierownik działu administracji stoku Dębowca w BBOSiR. – Kolejne zaproszenie do składania ofert zamieścimy prawdopodobnie w styczniu – informuje nasza rozmówczyni, dodając, że nie przewiduje się już obniżenia ceny wywoławczej za snowpark.

Infrastruktura snowparku została zakupiona w ramach projektu „Rozwój infrastruktury turystycznej Subregionu Południowego - Infrastruktura turystyczno-rekreacyjna w Bielsku-Białej”. Z tych środków zmodernizowano basen w Cygańskim Lesie i wybudowano stok na Dębowcu. W ciągu 13 lat snowpark cieszył się jednak słabym zainteresowaniem, w tym czasie tylko raz został wykorzystany zgodnie z przeznaczeniem.

MIC