Będzie kolejna zmiana w Podbeskidziu. Bilans, to dwa spadki przy rosnącym wsparciu finansowym
Z końcem roku Piotr Kucia pożegna się ze stanowiskiem wiceprezydenta Bielska-Białej. Jak ustalił portal, urzędnik odejdzie także ze stanowiska przewodniczącego rady nadzorczej spółki TS Podbeskidzie, której głównym włascicielem jest miasto.
Wiceprezydent do rady nadzorczej klubu piłkarskiego powołany został w marcu 2021 roku. Stało się tak, bo Piotr Kucia zgodnie z podziałem obowiązków w Ratuszu formalnie przejął wtedy nadzór nad spółką po wiceprezydencie Adamie Ruśniaku. W radzie nadzorczej klubu zajął miejsce Jana Wnuczka.
Okres, w którym na czele organu nadzorczego stał Piotr Kucia trudno uznać za udany dla klubu z Rychlińskiego. W ciągu ponad czterech lat Podbeskidzie spadło z ekstraklasy na trzeci poziom rozgrywkowy. Paradoksalnie nakłady finansowe na klub z kasy Bielska-Białej sukcesywnie rosły - od 2021 roku miasto trzykrotnie obejmowało nowe akcje spółki przeznaczając tylko na ten cel 5 milionów złotych.
Była to forma pomocy i ratowania spółki w trudnej sytuacji finansowanej, bo klub regularnie „żył ponad stan”, a koszty jego działalności mocno przewyższały przychody - w 2022 roku strata spółki przekroczyła 6 milionów złotych, a rok później kolejne 4 miliony. W pierwszej linii odpowiedzialność za taką politykę finansową ponosi oczywiście zarząd spółki, ale rada nadzorcza sprawuje nad nim kontrolę.
Od momentu, gdy na czele rady nadzorczej stał wiceprezdent Kucia, przez Podbeskidzie przewinęło się 8 trenerów i 3 prezesów. Miejsce zwolnionego pod koniec 2023 roku Bogdana Kłysa objął Krzysztof Przeradzki. Prezesem klubu zrobił go ustępujący wiceprezydenta, który znał go z czasów, gdy w policji odpowiadał za pion inwestycji, a firma Przeradzkiego wybudowała m.in. budynek komisariatu policji w Szczyrku.
Podbeskidzie pod rządami Przeradzkiego spadło do drugiej ligi, pierwsze derby Bielska-Białej na szczeblu centralnym zakończyły się burdami na trybunach, a kibice ogłosili bojkot. To było już za wiele i Kucia postanowił zwolnić kolegę z klubu. Zrobił to fortelem – najpierw poprosił prezesa o ustanowienie prokury dla pracownika klubu Michała Miąca, by nie było konieczności delegowania do zarządu nikogo z członków rady nadzorczej, a potem zmusił Przeradzkiego do złożenia rezygnacji, by nie wypłacać mu odprawy – dokumenty z posiedzenia rady nadzorczej, do których dotarliśmy, publikujemy poniżej.
Kto zajmie miejsce Kuci w radzie nadzorczej Podbeskidzia? Na stanowisku wiceprezydenta zastąpi go Igor Kliś, obecny sekretarz miasta, o czym nasz portal poinformował jeszcze przed świętami. Najpewniej to także Kliś zajmie miejsce Kuci w Podbeskidziu, chyba że nadzór nad obszarem edukacji i sportu zostanie przesunięty pod nadzór innego zastępcy prezydenta miasta. Rozmowy w tym zakresie trwają.
bak

Krzysztof Przeradzki najpierw powołał prokurenta, a potem podał się do dymisji
Oceń artykuł:
20 39
Jestem zwolennikiem przejrzystych dotacji ( co ile na co ) gdyż każde miasto dotuje sport nie zależnie czy ma + czy - w kasie,
Czasami mnie zastanawia myślenie innych, kochani przecież wszystko idzie do góry na przeciągu 5lat, kopacze, działacze zarabiają więcej mimo poziomu II ligi,
Jestem kibicem TSP/Rekord nie mam też z problemu chodzę na BKS siatkówkę
Patrząc na to z boku widać " ryba psuje się zawsze od środka " coś nie jest tak, ale to jest poza nami
Marzenia .... Klub w Ex i w ILidze,Bielskiej Stali również życzę awansu czym wyżej tym dla każdego kibica lepiej, w tych czasach bądźmy razem a nie skaczmy do gardeł ....