Prokuratura Rejonowa w Pszczynie chce się wyłączyć ze sprawy, w której podejrzanym o kierowanie pod wpływem alkoholu jest komendant Straży Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. 55-latek po zakrapianej imprezie wsiadł za kierownicę.

Sławomir W. wydmuchał ponad dwa promile. Do zdarzenia doszło w nocy z 14 na 15 listopada. Już po północy uwagę zwrócił Citroen, którego kierowca miał wyraźny problem, by utrzymać prawidłowy tor jazdy. Wobec podejrzenia, że kierujący może być pod wpływem alkoholu powiadomiono policję.

Patrol zatrzymał samochód na ul. Legionów w Czechowicach-Dziedzicach, a wynik badania dał ponad dwa promile alkoholu. Za kierownicą siedział Sławomir W., czyli komendant Straży Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. 55-latek dwa dni później odszedł z jednostki rozwiązując umowę za porozumieniem stron.

Akta sprawy trafiły do prokuratury w Pszczynie, ale ta chce wyłączyć się z postępowania, podobnie jak bielska i czechowicka policja. Sławomir W. do 2021 roku był policjantem, w ostatnich pięciu latach przed odejściem na emeryturę pełnił funkcję zastępy komendanta komisariatu w Czechowicach-Dziedzicach.

Aby nie narazić się na zarzuty o brak bezstronności, postępowanie najpewniej przejmie inna jednostka wyznaczona przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach. Sprawa oczekuje na decyzję przełożonych.

bak