Nowa odsłona sporu, w tle inwestycja dewelopera. W czyim interesie jest rozbudowa drogi specustawą?
Spór wokół planów dewelopera przy ul. Matowej w Bielsku-Białej wybuchł na nowo. Mieszkańcy niewielkiej uliczki w Straconce odwołali się od decyzji zezwalającej inwestorowi na rozbudowę drogi, której nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Urzędnicy, którzy wydali decyzję, przekonują, że inwestycja służy także im.
Mieszkańcy niewielkiej ul. Matowej w Straconce nie cieszyli się długo spokojem. Nasza redakcja opisywała przed rokiem ich zmagania z deweloperem, który zamierzał wybudować w sąsiedztwie osiedle złożone z ośmiu trzykondygnacyjnych szeregowców. Odetchnęli, kiedy MZD uznał, że istniejąca uliczka jest za wąska.
Teraz znów są niespokojni. Tym razem deweloper wystąpił do MZD o zezwolenie na rozbudowę ulicy. W ramach uzgodnień wskazał jako zakres planowanej inwestycji budowę czterech dwulokalowych budynków jednorodzinnych, które miałyby powstać gdzie indziej, niż planowane wcześniej szeregowce.
W czyim interesie?
Szczególne zdziwienie mieszkańców budzi fakt, że deweloper nie tylko już dostał zezwolenie na rozbudowę ulicy na podstawie tzw. specustawy, która zgodnie z jej wprowadzeniem służyć miała budowie autostrad, ale decyzji tej nadano jeszcze rygor natychmiastowej wykonalności. Zgodnie z prawem, rygor taki nadaje się decyzjom drogowym wyłącznie w sytuacjach uzasadniony interesem społecznym lub gospodarczym.
Tymczasem mieszkańcy, którzy skontaktowali się z naszą redakcją, odwołali się już od tej decyzji do wojewody śląskiego Argumentują, że w tym wypadku nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności służy wyłącznie przyspieszeniu realizacji prywatnych celów biznesowych prywatnego podmiotu.
Z prośbą o wyjaśnienia i uzasadnienia nadania rygoru zwróciliśmy się do Ratusza. Zdaniem władz miasta inwestycja drogowa nie stanowi wyłącznie interesu prywatnego inwestora. - Założona rozbudowa leży również w interesie innych użytkowników tej drogi, czyli mieszkańców istniejących tam budynków mieszkalnych - przekonuje Tomasz Ficoń, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej.
Przedstawiciel Ratusza wyjaśnia, że przedsięwzięcie ma na celu poprawę warunków ruchu zarówno dla istniejącej zabudowy, jak również zmniejszenie uciążliwości ruchu generowanego przez nową zabudowę.
- W przypadku rozbudowy odcinka ulicy Matowej, w opinii MZD, zachodzi przesłanka o uzasadnionym interesie społecznym - przekonuje urzędnik, dodając, że nadanie rygoru natychmiastowej wykonalności uzasadnione jest tym wypadku interesem zarówno społecznym, jak i gospodarczym.
Kolejne inwestycje niewykluczone
Mieszkańcy zastanawiają się jednak, czy rozbudowa drogi nie służy jeszcze innemu celowi. - Obawiamy się że po rozpoczęciu inwestycji drogowej inwestor wystąpi o zgodę na budowę budynków szeregowych na sąsiedniej działce, co było już przez niego planowane w 2024 roku - piszą mieszkańcy w liście do redakcji. - Wtedy z uwagi na niewystarczające warunki drogowe takiej zgody nie uzyskał. Teraz po poszerzeniu ulicy prawdopodobnie będzie chciał wrócić do tej inwestycji - podnoszą mieszkańcy ulicy w Straonce.
- W świetle obowiązujących przepisów prawa nie można wykluczyć dopuszczenia realizacji kolejnych inwestycji skomunikowanych uli cą Matową - mówi Tomasz Ficoń. Rzecznik zapewnia, że każdorazowo będzie to indywidualnie analizowane dla wskazanego zakresu i wielkości inwestycji i będzie dotyczyć wszystkich niezabudowanych nieruchomości położonych w tym rejonie, a skomunikowanych poprzez ulicę Matową.
Mieszkańcy spokojnego dotąd zakątka w Straconce z niepokojem spoglądają jednak w przyszłość. - Patrząc realnie na naszą niewielką ulicę, nawet jeśli zostanie poszerzona, to drastycznie wzrośnie na niej ruch i spadnie komfort życia mieszkańców - martwią się mieszkańcy uliczki, liczącej obecnie 12 domostw.
Maciej Chrobak
[email protected]
Oceń artykuł:
159 119
Jak co poniektórzy w urzędzie mają układy rodzinne z deweloperami.