Kolejny raz błędy proceduralne pogrzebały projekt warty miliony. Nad tym zabytkiem ciąży fatum?
Zdegradowana leśniczówka w Lipniku nie ma szczęścia. Już po raz drugi odrzucony został wniosek o dofinansowanie projektu ze środków europejskich, w ramach którego XIX-wieczny zabytek miał zostać kompleksowo oodrestaurowany. Rzutem na taśmę jej właściciel zdołał złożyć wniosek o środki finansowe z innego projektu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale musiał okroić projekt.
Zabytkowa leśniczówka w Lipniku powstała w 1884 roku w miejscu spalonego myśliwskiego pałacyku Habsburgów. Autorem projektu był Emanuel Rost, a budynek jest zabytkiem sztuki snycerskiej. Obiekt od lat jest w katastrofalnym stanie, a jego rewitalizacji domagało się m.in. Stowarzyszenie Lipnik.
Projekt z pozwoleniem jest gotowy
Projekt z pozwoleniem na prace od dwóch lat posiada Nadleśnictwo Bielsko, które jest właścicielem nieruchomości. Ich koszt to ok. 7,4 mln zł, więc poszukiwano źródeł finansowania. W tym celu porozumiano się ze słowackim odpowiednikiem lasów państwowych i przygotowano transgraniczny projekt.
Jednym z jego elementów było utworzenie w leśniczówce w Lipniku filii Ośrodka Kultury Leśnej w Gołuchowie. Z powodu błędów formalnych projekt „Śladami Lokalnej Architektury Drewnianej” odrzucony został rok temu w pierwszym naborze. Zapowiadano poprawienie wniosku i ponowne aplikowanie o 4 mln euro, na realizację wszystkich działań w ramach polsko-słowackiego projektu, co stanowić miało 80 proc. kosztów kwalifikowanych. Niedawno przestawiono listę projektów w ramach drugiego naboru.
I tym razem w ramach Programu Interreg PL-SK 2021-2027 - Turystyka, nie ma projektu w skład którego wchodzi rewitalizacja leśniczówki w Lipniku. Dlaczego? Kolejny raz wniosek został odrzucony z powodów proceduralnych. Podjęto bowiem decyzję o zwiększeniu liczby partnerów projektu po stronie polskiej oraz słowackiej i łącznie do projektu przystąpiło 17 partnerów, w tym jednostki samorządu terytorialnego. W ten sposób chciano zwiększyć szansę na uzyskanie dofinansowania, a ostatecznie je całkowicie pogrzebano.
Starają się o środki z ministerstwa
- Z uwagi na długotrwałą zwłokę jednego z partnerów w uzyskiwaniu ważnego dokumentu administracyjnego, nie udało się w terminie złożyć kompletnego wniosku - tłumaczy w rozmowie z portalem Magdalena Świtka, rzeczniczka prasowa Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach.
Rzutem na taśmę, 5 listopada w ostatnim dniu przyjmowania wniosków, Nadleśnictwo Bielsko złożyło dokumenty i stara się o dofinansowanie z programu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Resort początkiem roku na rewitalizację zabytków rozdysponować ma niewiele ponad 200 mln zł.
Nadleśnictwo aplikuje o maksymalną kwotę 5 mln zł, przez co ograniczeniu ulegnie zakres prac. Jeśli uda się pozyskać dofinansowanie to zrealizowane zostaną tylko prace zewnętrzne bez wykończenia wnętrza.
Bartłomiej Kawalec
[email protected]
Oceń artykuł:
24 35
A Nadleśnictwo Bielsko będące w strukturze PGL Lasy Państwowe nie jest właścicielem leśniczówki, tylko zarządcą mienia Państwowego. To tak w kwestii formalnej.