Ministerstwo rozwiało wszelką nadzieję. W tym roku nie otworzą obiecanego odcinka S1 - foto
Wszystko wskazuje na to, że w tym roku kierowcy nie przejadą budowanym odcinkiem S1 z Bielska-Białej do Bierunia, a tylko do Oświęcimia. Choć od miesięcy obiecywali to politycy i GDDKiA, dziś resztki nadziei rozwiało Ministerstwo Infrastruktury.
Resort opublikował post w mediach społecznościowych. Informuje w nim jakie drogi ekspresowej i autostrady oddane zostaną w tym roku. Padają wyliczenia, że to ponad 216 kilometrów nowych dróg. - To realne ułatwienie codziennych dojazdów, krótsze trasy i więcej bezpieczeństwa na naszych drogach - pisze Ministerstwo Infrastruktury. Na jakie nowe trasy kierowcy będą mogli wyjechać do końca roku?
Kierowców na Podbeskidziu najbardziej interesuje S1. Na liście jest blisko 12-kilometrowy odcinek z Bielska-Białej do Dankowic oraz brakujący odcinek z Dankowic do Brzeszcz na ukończonym latem fragmencie z Dankowic do Oświęcimia. Od sierpnia korzystać mogą z niego jedynie pojazdy o masie do 3,5 ton.
Według nieoficjalnych informacji droga z Hałcnowa do Oświęcimia ma być przejezdna przed świętami.
Na ministerialnej liście nie ma odcinka od Oświęcimia do Bierunia wraz z obwodnicą miasta, na którym z końcem roku miała zostać uzyskana przejezdność. Spełnia się scenariusz, o którym na łamach portalu pisaliśmy od tygodni - mimo składanych deklaracji polityków i GDDKiA w Katowicach, nie uda się uzyskać przejezdności z powodu opóźnienia w budowie mostu na rzece Gostynia, w czym przeszkodziła pogoda.
bak
Oceń artykuł:
38 127