Tłumy mieszkańców szczelnie wypełniły centrum Bielska-Białej, a ulice Ratuszowa, 11 Listopada oraz plac Wojska Polskiego pulsowały rytmem szampańskiej zabawy. W przyszłym roku nasze miasto dopiero będzie Polską Stolicą Kultury, ale w sobotnie popołudnie niewątpliwie już było… światową stolicą pluszowego misia.

Okazją do wspólnej zabawy była trzecia edycja wyjątkowego święta - Dnia Pluszowego Misia. W tym roku impreza odbyła się pod hasłem #chceMISIEempatii, propagującym umiejętność wczuwania się w emocje drugiej osoby, rozumienia jej perspektywy i reagowania z życzliwością. Intencją organizatorów jest bowiem zachęcanie ludzi do budowania relacji opartych na życzliwości, tolerancji i wzajemnym wsparciu.

Słońce i błękitne niebo i łagodnie zimowa aura ściągnęły w sobotnie popołudnie na bielskie ulice prawdziwe tłumy. Nie ma wątpliwości, że trzecia edycja imprezy ustanowiła frekwencyjny rekord. Świąteczne dekoracje, w które przybrano w ostatnich dniach ulicę 11 Listopada, udzieliły pluszowej imprezie bożonarodzeniowego klimatu. Podkreślała go dodatkowa woń goździków, imbiru i cynamonu płynąca od straganów z napojami. Kiedy dość wcześnie zapadł mrok, świąteczny nastrój spotęgowały barwne iluminacje.

Zarówno rodziny z dziećmi, licznie przybyła młodzież, jak i starsi nie mogli się nudzić. Organizatorzy zatroszczyli się, by dla nikogo nie zabrakło atrakcji. Dzieciom przypadło do gustu misiowe miasteczko, interaktywne gry oraz liczne warsztaty i animacje. Jeszcze bardziej zachwycił je pokaz rzeźbienia lodowych brył, z których na ich oczach wyłaniały się fantastyczne figury. Można było skorzystać z porad psychologów i pedagogów. Z punktów gastronomicznych unosiły się zapachy aromatycznych potraw i napojów.

Uczestnicy imprezy podziwiać mogli także efektowne aranżacje świetlne i mappingi 3D na kamienicach wokół placu Wojska Polskiego. Od pierwszej edycji stałym punktem programu jest oczywiście instalacja „Pluszowa Ratuszowa”. Również w tym roku pluszowe misie nie zawiodły i wychyliły się z okien kamienicy.

Nie zabrakło także dobrej muzyki. Najpierw nieco zmarzniętych rozruszał DJ Retrowave Max, po nim zaś atmosferę rozgrzała nastoletnia gwiazda DJ Lena. Później z balkonu nad wejściem do Restauracji Stek i Wino zabrzmiał saksofon Sandeckiego Sax i klubowe brzmienia w wykonaniu rezydentów 2BeClub.

Tym sposobem, dzięki pluszowemu misiowi, smętny listopad kończy się w Bielsku-Białej wesołym akcentem, który przeniósł nas już trochę w świąteczną atmosferę. Pogoda dopisała, organizatorzy stanęli na wysokości zadania, ale nie byłoby sukcesu, gdyby nie postawa bielszczan, którzy chcą się spotykać i razem bawić.

Inicjatywa #chceMISIE powstała w czasie pandemii jako reakcja na ograniczenia społeczne i emocjonalne, które przyniósł okres izolacji. Z biegiem lat rozwinęła się w cykliczne wydarzenie społeczne, które nie tylko promuje pozytywne wartości, ale też realnie wzmacnia więzi międzyludzkie i poczucie wspólnoty.

Organizatorami wydarzenia, nad którym honorowy patronat sprawuje prezydent Bielska-Białej, są Restauracja Stek i Wino, Bielskie Centrum Kultury im. Marii Koterbskiej oraz Urząd Miasta Bielska-Białej.

MIC