Pani Helena świętowała 102. urodziny. W trakcie wojny los jej nie oszczędzał - foto
W niedzielę 102. urodziny świętowała bielszczanka Helena Wierzbicka. Z tej okazji życzenia oraz gratulacje w imieniu samorządu złożyli jubilatce przewodnicząca Dorota Piegzik‑Izydorczyk oraz Janusz Kaps - dyrektor Biura Rady Miejskiej.
Były kwiaty, list gratulacyjny oraz kosz słodyczy. Jubilatka przywitała gości w doskonałej formie. Helena Izabela Wierzbicka z domu Kwiecińska urodziła się 24 listopada 1923 roku w Wieluniu, jej rodzicami byli Teodor i Antonina z domu Nowak. Była harcerką, działała w Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Żeńskiej.
Pani Helena podczas II wojny światowej jako najstarsza z pięciorga rodzeństwa kontynuowała naukę na tajnych kompletach, jednocześnie pracując i zastępując umierającego ojca w utrzymaniu rodziny.
Wojenne czasy jej nie oszczędzały - przeżyła aresztowanie przez gestapo i wyrok za działalność polityczną oraz pobyt w obozie dla kobiet w Rawiczu, z którego zdołała zbiec, a nastepnie ukrywała się z 5‑letnim bratem w stolicy podczas Powstania Warszawskiego. Zdarzały się też piękne momenty, m.in. ślub w 1943 roku i przyjście na świat pierwszego dziecka. Jednak radość tę przerwał znowu dramat wojny - śmierć męża.
Po wojnie pani Helena ponownie wyszła za mąż i urodziła troje dzieci. W drugiej połowie lat 50. życie zaprowadziło ją do Bielska‑Białej, gdzie pracowała w handlu, spółdzielni ogrodniczej, a później przez 20 lat była oddanym pracownikiem PKP. Jubilatce życzymy wielu lat w zdrowiu i pomyślności.
bb
Oceń artykuł:
55 1