Bariery w centrum Bielska-Białej. Muszą jeździć wózkiem inwalidzkim po ruchliwej drodze - foto
Roman Matyja wystąpił do władz Bielska-Białej o usunięcie przeszkód, które utrudniają poruszanie się po centrum osobom z niepełnosprawnościami. Bielski radny naocznie mógł się przekonać, z jakimi problemami muszą się one mierzyć.
Radny wspólnie z niepełnosprawnym mężczyzną wybrał się na spacer po centrum i w ten sposób naocznie mógł się przekonać o problemach, z jakimi na co dzień zmagają się osoby z niepełnosprawnościami. Sytuacja ta skłoniła Romana Matyję do wystąpienia z interpelacją do władz miasta, w której zaapelował o likwidację barier architektonicznych w dwóch miejscach w obrębie ścisłego centrum.
Pierwsza ze wskazanych lokalizacji znajduje się przy ul. Stojałowskiego w Bielsku-Białej. Radny wyjaśnia, że osoba na wózku poruszając się chodnikiem wzdłuż ulicy natrafia tam, za posesją nr 7, na barierę w postaci nierównej powierzchni granitowej. - Zmusza ją to do zjechania wózkiem inwalidzkim na jezdnię, aby dotrzeć do placu Reksia. Jest to sytuacja szczególnie niebezpieczna, ponieważ obok przejeżdżają samochody.
Drugą poważną przeszkodę stanowi przejście z placu Wojska Polskiego na ulicę Ratuszową. - W tym miejscu barierę stanowią wystające i nierówne kostki granitowe ułożone na ulicy 11 Listopada, co znacznie utrudnia pokonanie tego odcinka osobom poruszającym się na wózkach inwalidzkich - uważa radny.
Roman Matyja proponuje, żeby w obu wskazanych lokalizacjach wykonać przejścia z płaskich kostek granitowych lub wyrównać już istniejące nawierzchnie. Interpelacja wpłynęła do Ratusza w ubiegły piątek. Zgodnie z przepisami, władze miasta mają dwa tygodnie, by udzielić radnemu wyjaśnień.
MIC
Oceń artykuł:
43 6