Sieć Żabka niedawno uruchomiła szeroko zakrojoną, proekologiczną akcję zwrotu pustych opakowań, nagradzając klientów za każdą oddaną butelkę lub puszkę. Choć kampania obiecuje realne korzyści, to praktyka daleka jest od ideału.

Przekonał się o tym bielszczanin będący klientem jednego ze sklepów sieci. Od początku listopada trwa w Żabce akcja związana z oddawaniem pustych puszek i butelek. W celu zachęcenia klientów do zwrotu pustych opakowań sieć przyznaje dla posiadających aplikację punkty lojalnościowe za oddanie jednej pustej puszki lub butelki. Informują o tym plakaty na drzwiach Żabek i reklamowa kampania telewizyjna.

A jak to się ma w praktyce? W jednym ze sklepów sieci w Bielsku-Białej, którego adres podano redakcji, automat nie działa. - Za każdym razem otrzymuję informację od personelu, że blokada jest zgłoszona, ale nikt nie przyjeżdża, by to naprawić. A może jednak zgłoszenia nie dokonano, bo tak spokojniej i wygodniej dla personelu? Jak to jest, że przez ponad 2 tygodnie nie mogę oddać butelek w Żabce, a gdy widzę plakat reklamowy na jej drzwiach, to po prostu zakrawa to o kpinę - pyta mieszkaniec i prosi o interwencję.

Skontaktowaliśmy się z biurem prasowym Żabki, gdzie przesłaliśmy informację od mieszkańca. Centrala informuje, że o awarii dowiedziała się z naszej wiadomości i natychmiast podjęła działania.

- Obecnie wskazane urządzenie jest już sprawne. Chcielibyśmy w tym miejscu zaznaczyć, że w przypadku braku automatu do zbiórki oraz w sytuacji, gdy dana maszyna nie działa, opakowania można oddać bezpośrednio u sprzedawcy w sklepie. Obecnie zwrot opakowań możliwy jest w 2,5 tys. maszyn do zbiórki, ich liczba będzie sukcesywnie się powiększała - zapewniło nas w odpowiedzi biuro prasowe Żabki.

bak