Wychowują mądrego i prawego człowieka. Córki Bożej Miłości świętowały 25-lecie - foto
25 lat istnienia świętuje Zespół Szkół Zgromadzenia Córek Bożej Miłości w Bielsku-Białej, w którego strukturze działa szkoła podstawowa i liceum. Szkoła łączy wychowanie w oparciu o wartości chrześcijańskie z wysokim poziomem nauczania.
Jubileusz celebrowany był w czwartek w Domu Żołnierza. Gala było okazją do wspomnień, gratulacji i życzeń. Szkołę prowadzi Prowincja Polska Zgromadzenia Córek Bożej Miłości Instytut Marii, a wychowanie i kształcenie w placówce jest oparte na chrześcijańskim systemie wartości. Uczniowie liceum noszą jednolity strój, a uczniowie podstawówki mundurki. Raz w tygodniu uczestniczą w szkolnej mszy.
W szkole panuje rodzinna atmosfera, klimat zrozumienia i szacunku przy równoczesnym stawianiu wymagań. Placówka kształtuje prawego i mądrego człowieka w oparciu o zasady etyki chrześcijańskiej.
- Każdy rok działalności to wysiłek wielu osób - nauczycieli, wychowawców, pracowników administracji i obsługi, a także rodziców, którzy obdarzają nas zaufaniem, powierzając to, co dla nich najważniejsze - swoje dzieci. To dzięki współpracy całej społeczności możemy realizować swoją misję, wspierać rozwój młodych ludzi i towarzyszyć im w odkrywaniu ich talentów, możliwości i marzeń. Niech ten jubileusz będzie dla nas wszystkich umocnieniem na kolejne lata - mówiła dyrektorka zespołu siostra Helena Skupień.
Zespół szkół może pochwalić się także świetnymi wynikami w nauce. W tym roku maturzyści szkoły zdali egzamin w 100 procentach, a uczniowie podstawówki świetnie wypadli w egzaminach ósmoklasistów.
O wysokim poziomie nauczania mówił prezydent Jarosław Klimaszewski. - Udaje się wam łączyć wartości i wychowanie z bardzo dobrymi wynikami w nauczaniu, a to wyznacznik sukcesu każdej szkoły. Trudno wyobrazić sobie system edukacji w naszym mieście bez tej placówki. Serdecznie dziękuję za tę pracę. Dziękuję też, że wasza szkoła włącza się w wydarzenia miejskie; zawsze możemy na was liczyć.
bb
Oceń artykuł:
44 38
W Twoim wieku podglądać licealistek raz, że nie przystoi, dwa, to “trzepnięcie w sercu” może Ci wywołać po raz ostatni.
Typowa chrześcijańska obłuda i hipokryzja. A szkoła? Cóż. Szkoda Asnyka.
Jesteś współwinny!!!!
A w ogóle mama nie nauczyła Cię, że nie ładnie jest kłamać?