Uraz wielonarządowy był przyczyną śmierci 20-latka, który kierując samochodem wjechał w kamienny mur obronny w Czańcu. Śledztwo w związku z wypadkiem drogowym ze skutkiem śmiertelnym prowadzi Prokuratura Rejonowa w Żywcu. 

Przed weekendem doszło do sekcji zwłok kierowcy, a wstępna opinia trafiła już do śledczych. Łukasz Witkowski, prokurator rejonowy w Żywcu, jest bardzo oszczędny w ujawnianiu informacji na temat przyczyn i okoliczności wypadku, do którego doszło w nocy z 2 na 3 listopada. Rozpędzone auto wjechało w kamienny mur dworu obronnego w Czańcu. W środku znajdował się zakleszczony 20-latek, który zginął na miejscu.

Przyczyną zgonu kierowcy był uraz wielonarządowy, a prokuratura zleciła i oczekuje na dodatkowe wyniki badań toksykologicznych, by ustalić, czy kierowca w chwili zdarzenia był trzeźwy. Na obecnym etapie prokuratura nie chce informować, czy na miejscu wypadku prokurator z biegłym ujawnili ślady hamowania samochodu. Nie ustalono także, z jaką prędkością poruszał się kierowca przed uderzeniem w mur.

Śledztwo wszczęte zostało w kierunku wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym, co jest rutynową kwalifikacją w tego typu zdarzeniach. Na obecnym etapie nic nie wskazuje, by jakakolwiek osoba przyczyniła się do wypadku. Śledczy nie chcą odnosić się także do informacji, czy mógł to być czyn samobójczy.

bak