Drugą noc i dzień ulice Bielska-Białej posypywane są solanką drogową, choć synoptycy IMGW nie wydają ostrzeżeń przed oblodzeniem. W piątek przed południem mimo występujących opadów śniegu wszystkie drogi w centrum są czarne.

Od tego sezonu zimowego za utrzymanie całego miasta odpowiada firma Zakład Usług Drogowych i Komunalnych „Dromar” ze Stanicy. Baza firmy mieści się przy ul. Królewskiej w Bielsku-Białej.

Minionej nocy na ulice Bielska-Białej zadysponowany został sprzęt do zimowego utrzymania dróg. - Drogi rano były mocno posolone, aż białe, zanim zaczął padać śnieg - pisze jeden z mieszkańców Bielska-Białej. Dzięki temu przed południem, mimo występujących opadów śniegu, wszystkie drogi są czarne.

Zgodnie z zimowym operatem utrzymania dróg i chodników Bielska-Białej, całkowita długość odśnieżanych ulic wynosi ok. 620 kilometrów. Czas reakcji związany z usuwaniem śniegu czy zjawiska gołoledzi zależy od standardu utrzymania danej ulicy. Miasto obsługiwane jest przez:  16 ciągników z pługiem i rozrzutnikiem, dwie odśnieżarki do chodników, dwie koparko-ładowarki, trzy ciężarówki do wywozu śniegu oraz 10 pługo-piaskarko-solarek. Firma ma także samochód patrolowy do kontroli stanu nawierzchni.

Wszystkie pojazdy mają nadajniki GPS, a MZD na bieżąco monitoruje stan dróg. Miejsca niedostępne dla pojazdów będą odśnieżane przez brygady ręczne. Przystanki będą czyszczone cyklicznie przez cały sezon.

bb