Wyrzuciła syna przez balkon. Proces przeniesiono do Rybnika, bo groziła śmiercią sędziemu
Nie w Bielsku-Białej, a przed Sądem Okręgowym w Rybniku prowadzony będzie proces 39-latki, która zdaniem prokuratury wyrzuciła swojego syna przez balkon. Prokuratura wnioskuje o umieszczenie kobiety w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
Śledztwo zostało umorzone po opinii biegłego, który uznał, że kobieta w momencie wyrzucenia 2,5-letniego syna przez balkon wieżowca przy ul. Poprzecznej w Bielsku-Białej, była niepoczytalna. Prokuratura równocześnie wnioskowała o tzw. detencje - to umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym osoby, która popełniła przestępstwo w stanie zniesionej poczytalności i istnieje obawa, że znów popełni czyn zabroniony.
39-latka leczy się psychiatrycznie i była już skazana za atak na funkcjonariusza publicznego. Decyzję prokuratury musi zatwierdzić sąd. Sprawa nie będzie rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej, bo z orzekania w sprawie wyłączyli się wszyscy sędziowie zajmujący się sprawami karnymi.
Powód? Jak ustaliła nasza redakcja, kobieta w trakcie jednego z posiedzeń aresztowanych groziła śmiercią sędziemu bielskiego sądu. W tej sytuacji o wyznaczenie innego sądu do rozpoznania sprawy zwrócono się do Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który w sierpniu wyznaczył Sąd Okręgowy w Rybniku.
Jak przekazała nam sędzia Katarzyna Gozdawa-Gajewska, rzecznik prasowa Sądu Okręgowego w Rybniku, dwa pierwsze terminy w sprawie wyznaczone zostały w listopadzie, a trzeci na początku grudniu. Wcześniej decyzją Sądu Rejonowego w Bielsku- Białej, kobieta pozbawiona została praw rodzicielskich oraz ma całkowity zakaz kontaktu z małoletnim synem. Jak ustaliliśmy, złożyła odwołanie od tej decyzji.
bak
Oceń artykuł:
33 2Komentarze 9
