Po trzech kwartałach w kasie Bielska-Białej występuje nadwyżka w kwocie ponad 170 mln zł. Tak dobrej sytuacji budżetowej nie było od lat, a miasto tylko w tym roku trzykrotnie nadpłacało kredyty i o ponad 60 mln zł obniżyło zadłużenie. 

Najnowsze dane z wykonania budżetu przedstawił skarbnik miasta Dominik Pawiński. Na koniec września dochody budżetowe Bielska-Białej osiągnęły kwotę ponad 1 610,8 mln zł (plan na cały rok 2 006 mln zł), a wydatki ponad 1 440,6 mln zł (plan 2 099 mln zł). Wynik budżetu po trzech kwartałach to nadwyżka w kwocie ponad 170,1 mln zł wobec planowanego na koniec roku deficytu w wysokości ponad 93,4 mln zł.

Na tak dobrą sytuację finansową wpływ ma kilka czynników. Przede wszystkim wyższa realizacja planu dochodów niż wydatków, bo do kasy Bielska-Białej wpłynęło już blisko 85 proc. wpływów z PIT. Tradycyjnie już występuje niski poziom realizacji wydatków inwestycyjnych. Dotychczas miasto wydatkowało w tym zakresie niewiele ponad 108 mln zł, co oznacza 40 proc. planu. Stałą praktyką jest, że większa część płatności za inwestycje ma miejsce pod koniec roku, więc realizacja planu ulegnie poprawie.

Miasto na tzw. obsługę długu przeznaczyło dotychczas 10,7 mln zł, co po trzech kwartałach oznacza ponad 38 proc. planu. Niższe koszty odsetek od zaciągniętych kredytów podyktowane są dwoma faktami - wcześniejszą spłatą kredytów oraz obniżką stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

Zadłużenie miasta na koniec września znacząco spadło i wynosiło niewiele ponad 489 mln zł wobec ponad 551 mln zł na koniec zeszłego roku. Miasto w tym roku nadpłaciło część kredytów w Europejskim Banku inwestycyjnym w Luksemburgu oraz Banku Gospodarstwa Krajowego na łączą kwotę 42 mln zł.

bb