Cztery godziny trwała akcja ratunkowe w Jaskini Salmopolskiej, gdzie grotołaz zakleszczył się w wąskiej szczelinie. W działaniach ratowniczych udział brało 23 ratowników beskidzkiego GOPR. Poszkodowany został przekazany załodze karetki.

Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór. Do centralnej stacji ratunkowej w Szczyrku dotarła informacja o zakleszczonym grotołazie, który utknął w Jaskini Salmopolskiej. Pierwsza ekipa ratowników po kwadransie dotarła do jaskini, po kolejnych 20 minutach do akcji ratunkowej włączyła się kolejna grupa ratowników.

GOPR-owcom w krótkim czasie udało się dotrzeć do poszkodowanego, który zsunął się do szczeliny w wąskim przejściu między starymi a nowymi partiami jaskini. Próby samodzielnego wydostania się z pułapki z pomocą towarzyszy wycieczki doprowadziły do utraty sił oraz dalszego osunięcia się w głąb szczeliny.

To spowodowało całkowite unieruchomienie grotołaza. Po zamontowaniu punktów w stropie korytarzyka ratownicy zbudowali układ do jego wyciągnięcia. Po trwającej kilkadziesiąt minut akcji poszkodowany został przetransportowany z ciasnego korytarzyka nad studzienkę, a następnie opuszczony do niej.

Następnie poszkodowany został ogrzany, otrzymał ciepłą herbatę i batony energetyczne. Po ok. 20-minutowej przerwie kontynuować drogę do wyjścia. W kilku miejscach wspomagali go w tym ratownicy. Poszkodowany po wyjściu na powierzchnię został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. W akcji ratunkowej uczestniczyło łącznie 23 ratowników GOPR, w tym 15 działających bezpośrednio w jaskini.

bb

Zdjęcie: GOPR Beskidy