Setki osób wyszły na Klimczok dla Kazika. Na szczycie był tort i gromkie „sto lat!” - foto
Serce rośnie, gdy widzi się takie sceny, jak w sobotnie przedpołudnie na Klimczoku. Setki osób ruszyło na szczyt, by wspólnie świętować trzecie urodziny Kazika Sromka z Bystrej. Największe grono stanowili druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych. Wszystko w szczytnym celu - zbiórce funduszy dla chorego chłopczyka.
Strażacy wchodzili na Klimczok w pełnym umundurowaniu bojowym. Byli ochotnicy z pobliskich jednostek, ale także ze znacznie dalszych zakątków Polski. W akcji udział wzięła drużyna druhów z OSP z Ligoty Małej położonej w powiecie oleśnickim. To już trzecie górskie wyzwanie, jakie podjęli się druhowie. Po zdobyciu Śnieżnika i Ślęży w sobotę przyjechali kilkaset kilometrów, by wejść wspólnie na Klimczok.
W marszu wzięli udział również druhowie z Bielska-Białej i powiatu bielskiego z Lipnika, Kamienicy, Komorowic czy Kobiernic. Nie sposób wymienić wszystkich ludzi dobrych serc. W wydarzeniu brały udział również osoby prywatne, które zamieszczają informacje i zdjęcia w mediach społecznościowych.
- Nie znam Kazia osobiście, ale ten chłopczyk poruszył nie tylko moje serce, ale wielu ludzi… chce Wam pokazać to niezwykłe wydarzenie. Takie sytuacje powodują, że wierzysz w dobroć i moc ludzi. Dziś kolejny raz, setki osób pokazało, że wspólnymi siłami można zdziałać wszystko. Wiele wspaniałych serc, spotkało się na Klimczoku, aby wesprzeć jedno maleńkie serduszko - to relacja pani Sylwii z Bielska-Białej.
Wszyscy uczestnicy po dotarciu na szczyt odśpiewali gromkie sto lat dla małego bohatera. Kaziu Sromek z Bystrej we wtorek świętować będzie trzecie urodziny. Chłopczyk ma zdiagnozowaną bardzo rzadką chorobę - dystrofię mięśniową Duchenne'a. Ma ona podłoże genetyczne, dotyka głównie chłopców i powoduje postępujący i nieodwracalny zanik mięśni - najpierw szkieletowych, a później mięśnia sercowego.
Od ponad dwóch lat w Stanach Zjednoczonych dopuszczona została do użytku terapia genowa, która zatrzymuje postęp choroby. Lek nie jest refundowany, a jego koszt to ponad 15 milionów złotych. W tym celu trwa zbiórka funduszy dla Kazika - wpłacić można TUTAJ. Przedsięwzięcia charytatywne można śledzić na profilach facebookowych „Kazik kontra DMD” i „Licytacje dla KAZIKA” oraz na Instagramie: kaziu.sromek.
bb
Zdjęcia: OSP Lipa

Oceń artykuł:
102 8