W piątek radny Roman Matyja wrócił w interpelacji do kwestii rozbudowy szkoły w Kamienicy. Sprawa ciągnie się od lat, tymczasem problem bazy dydaktycznej w Kamienicy, gdzie mieści się placówka, staje się coraz bardziej nabrzmiały.

- Od wielu lat miasto planuje rozbudowę budynku szkoły – przypomina radny Bielska-Białej. - Jednak realizacja tej inwestycji nie jest możliwa z powodu braku dostępu do działki sąsiadującej z głównym budynkiem, której właściciel nie wyraził zgody na jej sprzedaż, mimo korzystnych warunków proponowanych przez miasto. W związku z tym gmina wystąpiła o wywłaszczenie tego terenu na cele oświatowe.

Roman Matyja przypomina, że pomimo pozytywnych dla miasta rozstrzygnięć w dwóch instancjach administracyjnych, właściciel nieruchomości wniósł skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego, która od kilku lat pozostaje nierozpatrzona. - W mojej ocenie jest to poważne zaniedbanie ze strony tego organu - stwierdza radny - które skutecznie blokuje realizację ważnej dla lokalnej społeczności inwestycji.

W tej sytuacji radny zwrócił się z pytaniem do prezydenta Bielska-Białej, czy podejmowano interwencje lub monity do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie w celu przyspieszenia rozpatrzenia skargi. Roman Matyja poprosił także o informację, czy magistrat planuje alternatywne rozwiązania problemu pozwalające na poprawę warunków nauczania w tej szkole do czasu zakończenia procedury.

Szkoła w Kamienicy mieści się w dwóch zabytkowych budynkach, z których jeden jest własnością prywatną. - Obiekty te nie są przystosowane do współczesnych wymogów nauczania ani do potrzeb uczniów i nauczycieli. Pomimo trudnych warunków, szkoła funkcjonuje dzięki zaangażowaniu kadry i rodziców.

Władze Bielska-Białej mają 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację radnego.

MIC