Od nowego roku śmieci w Bielsku-Białej zdrożeją do 45 zł - to już pewne, bo podczas zeszłotygodniowej sesji podwyżkę uchwalili radni. Miasto w projekcie uchwały podwyżki tłumaczyło m.in. rosnącym kosztem zagospodarowania tzw. balastu. Równocześnie od miesięcy ZGO ogłasza przetargi i wywozi balast do... innych instalacji w Polsce, zamiast składować je na swoim składowisku. Powód? Opóźniona o blisko rok budowa nowego sektora w Lipniku. Koszty liczone są w milionach złotych.

Budowa trzeciego sektora składowiska w Lipniku ruszyła wiosną zeszłego roku. W przetargu złożono trzy oferty - wybrano najtańszą. Wykonawca miał zrealizować prace w ciągu 8 miesięcy. Koszt - 17 mln zł.

Ostatni sektor składowiska, więcej miejsca nie ma

Zgodnie z planem, nowy sektor ma mieć powierzchnię ok. 3,8 hektara. Powstać miał wokół niego rów opaskowy, droga pożarowa oraz pas zieleni izolacyjnej. Jak dwa lata temu deklarowała spółka, cały obiekt został zaprojektowany z zastosowaniem uszczelnień dna i skarp oraz systemem odwodnienia.

Powstać miał także nowy zbiornik retencyjny, a dodatkowo wszystkie odcieki pochodzące z nowego sektora miały zostać przekazane do działającej na terenie miejskiej spółki oczyszczalni. Gaz składowiskowy z projektowanego sektora odbierany miał zostać za pomocą studni pionowych i poziomych.

Według planów nowy sektor wysypiska w Lipniku pozwolić miał na składowanie ok. 250 tys. m3 odpadów, co powinno wystarczyć na ok. pięć lat. To ostrożny szacunek, bo finalna żywotność obiektu będzie ostatecznie zależała od ilości wytwarzanych odpadów oraz od jakości ich wstępnej segregacji przez mieszkańców.

Aneks za aneksem, dotychczas kar nie było

Nowy sektor powinien zostać oddany do 5 grudnia 2024 roku. Jest listopad następnego roku i końca budowy nie widać. Dotychczas termin oddania inwestycji był aneksowany i przedłużany z kilku względów. To m.in. procedowanie i zatwierdzenie dokumentacji projektowej, niekorzystne warunki, w tym stan klęski żywiołowej, przewlekłość procedur izmiany w projekcie. Na wniosek ZGO doszło do wyznaczenia dodatkowych miejsc postojowych wokół budowanego sektora. Aneksy były zasadne i wykonawca unikał kar.

W sierpniu wykonawca złożył kolejny wniosek o ponowne wydłużenie terminu realizacji umowy. Miejska spółka uznaje, że argumenty wskazane przez wykonawce są nieuzasadnione i wezwała firmę do wyjaśnień.

- Ma przedstawić dodatkowe szczegóły i przedstawić dowody z których będzie wynikało, że kolejne opóźnienie stanowi wynik zdarzeń całkowicie niezależnych od wykonawcy, pomimo zachowania przez niego najwyższej staranności i profesjonalizmy - odpowiadają w ZGO. Wykonawca wnioskuje o aneksowanie terminu do 5 listopada, ale nie ma najmniejszych szans, by za kilka dni nowy sektor był gotowy.

Miliony za wywóz balastu do innych instalacji

Opóźnienie w oddaniu nowego sektora składowiska w Lipniku generuje dodatkowe koszty. Spółka na swojej stronie internetowej kilkukrotnie ogłaszała przetargi na odbiór odpadów o kodzie 19 12 12, czyli... balastu. Równocześnie informacje o rosnących kosztach zagospodarowania tzw. balastu znajdziemy w uchwale... uzasadniającej podwyższenie opłaty śmieciowej dla mieszkańców Bielska-Białej. To tylko jedna z kilku przyczyn, inną jest szybko rosnąca ilość produkowanych śmieci, ale przyczyniła się ona do podwyżki.

Zapytaliśmy w spółce, jaki jest dodatkowy koszt zagospodarowania śmieci, które powinny trafić na wciąż nie wybudowane składowiska w Lipniku i z tego powodu balast wywożony jest do innych instalacji w Polsce. Dotychczas spółka z tego tytułu zapłaciła ok. 3,6 mln zł, a kwota ta jeszcze wzrośnie, bo taka sytuacja będzie miała miejsce tak długo, aż oddany zostanie nowy sektor składowiska śmieci. Kiedy to nastąpi?

ZGO deklaruje, że ogłoszony niedawno przetarg na odbiór balastu był już ostatnim. Wystartowała w nim tylko jedna firma, która za tonę odbioru odpadów oczekuje ponad 1000 zł. Okres obowiązywania zamówienia wynosi pięć miesięcy, a na sfinansowanej usługi spółka zabezpieczyła kwotę ponad 4,4 mln zł.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]