Polikwidowali przejścia i robią analizy. Mieszkańcy krytykują pomysły urzędników - foto
Kilka przejść dla pieszych zlikwidowanych zostało na Dolnym Przedmieściu. Pasy zniknęły nawet z lokalizacji, w której niedawno... doświetlono przejście. Zmiany spotkały się z krytyką mieszkańców. Przekonania nie było również w MZD.
Urzędnicy z wydziału komunikacji Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, którzy zatwierdzają organizację ruchu wiedzą jednak lepiej. - Pozdzierali wszystko na Słowackiego, Sixta, koło BCK- u i na Dąbrowskiego - wścieka się mieszkaniec. Kilka tygodni temu pojawiły się tu ekipy drogowców, które zamazały „zebry”.
- Przecież to jest na szkodę pieszych - dodaje i zwraca uwagę, że jedno ze zlikwidowanych przejść w tym albo zeszłym roku zostało doświetlone. Zdaniem mieszkańca, to działanie pozbawione logiki.
Urzędnicy tłumaczą się, że w obszarze ograniczonym ulicami Piastowską, 3 Maja, Orkana i Listopadową obowiązuje strefa ograniczenia prędkości do 30 km/h. Niedawno zweryfikowano tam oznakowanie i stwierdzono, że przejścia są... zbędne. - Celem jest ogólne uspokojenie ruchu i stworzenie bezpiecznej przestrzeni dla pieszych poprzez ograniczenie prędkości - wyjaśniają w magistracie i wyliczają, że na ulicy Słowackiego od skrzyżowania z Piastowską do ronda Anieli Libionki były cztery przejścia.
Niektóre z nich, jak u zbiegu Słowackiego i Chopina, miały ograniczoną widoczność z powodu rosnących drzew. Postanowiono więc je zlikwidować i zastąpić tzw. przejściem sugerowanym - doposażonym w żółte kostki usytuowane po obu stronach jezdni. Podobne zmiany i likwidację przejść na tzw. przejścia sugerowane, gdzie pieszy nie ma pierwszeństwa przed nadjeżdżającym autem przeprowadzono także w dziewięciu innych lokalizacjach na ulicy Grunwaldzkiej, Sixta, Dąbrowskiego czy Modrzewskiego.
Ratusz więcej zmian nie planuje, ale po likwidacji przejść prowadzić będzie analizy, które pozwolą na ocenę ich działań. Równocześnie skierowano prośbę do policji o objęcie tego obszaru... wzmożoną liczbą patroli.
bak
Oceń artykuł:
28 114