Nie kalkulowali, tylko momentalnie ruszyli z pomocą, gdy w trakcie patrolu zauważyli dym wydobywający się z kamienicy. Policjanci znaleźli mieszkanie, w którym pojawił się ogień i ewakuowali lokatorów. Dzięki ich reakcji udało zapobiec się tragedii.

We wtorek na ul. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Bielsku-Białej doszło do pożaru domu wielorodzinnego. W trakcie patrolu wydobywający się dym z budynku zauważyło dwóch policjantów - sierż. sztab. Mateusz Kutny oraz sierż. Kamil Marszałek. Policjanci zatrzymali radiowóz i ruszyli z pomocą.

Jak informuje na swojej stronie Komenda Miejskca Policji w Bielsku-Białej, mundurowi po wejściu do budynku ustalili mieszkanie, w którym rozprzestrzeniał się ogień. W środku znajdowały się dwie osoby. Byli oni wystraszeni sytuacją i choć próbowali gasić pożar, płomienie szybko ogarniały ściany i sufit. Do akcji wkroczyli policjanci, ktorzy wyprowadzili lokatorów z płonącego mieszkania, ratując im życie.

Następnie, mimo gęstego dymu i zagrożenia wrócili do budynku, by upewnić się, że nie pozostały w nim inne osoby. Na parterze odnaleźli jeszcze jedną kobietę, którą powiadomili o zagrożeniu i ewakuowali.

Na miejsce z ogniem walczyło 11 zastępów PSP i OSP, a także pogotowie gazowe, energetyczne oraz zespół ratownictwa medycznego. Dzięki sprawnym działaniom wszystkich służb pożar został opanowany, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Wstępną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej.

bb