Wraca temat „szon patroli”? Służby zwracają szczególną uwagę na osoby filmujące innych
Dotychczas ani policja, ani straż miejska nie odnotowały w Bielsku-Białej incydentów związanych z pojawieniem się „szon patroli”. Nie usypia to jednak czujności służb. Tymczasem interpelację w tej sprawie złożył radny Michał Guzdek z PiS.
Początkiem września informowaliśmy na łamach portalu o pojawieniu się w Bielsku-Białej tzw. „szon patroli”. Sprawa bulwersuje opinię publiczną w całym kraju, a - jak widać po dyskusji pod wrześniowym artykułem - budzi emocje również w naszym mieście. Niespodziewane temat powrócił kilka dni temu.
Interpelację w tej sprawie złożył bielski radny Michała Guzdka, który pyta władze miasta, jakie kroki zostały podjęte, by przeciwdziałać tym niebezpiecznym praktykom. Radny powołuje się przy tym na potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa oraz prywatności mieszkańców. Czy zjawisko „szon patroli” pozostaje dla bielszczan wciąż tylko zagrożeniem „potencjalnym”? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do Podbeskidzkiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, którego zadaniem jest pomoc ofiarom podobnych praktyk.
- Dotychczas nikt się do nas nie zgłosił - uspokaja Małgorzata Malinowska, dyrektor Podbeskidzkiego Ośrodka Interwencji Kryzysowej, ale zagrożenia nie bagatelizuje. Z jej inicjatywy ośrodek nawiązał współpracę ze strażnikami miejskimi. W rezultacie funkcjonariusze zostali poinstruowani, że w przypadku kontaktu z osobami, które zetknęły się z omawianym procederem, należy informować je o możliwości uzyskania wsparcia w ośrodku. - Pomocy potrzebują bowiem nie tylko filmowani, ale również filmujący.
Na szczęście takich kontaktów dotychczas nie było. Jak ustaliliśmy, ani straż miejska, ani policja nie odnotowały w Bielsku-Białej żadnych incydentów związanych z działalnością „szon patroli”. Brak zgłoszeń nie usypia jednak czujności służb. Strażnicy podczas odpraw do służby zostali poinformowani o zjawisku - przekazuje Krystian Kowlaczyk, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Bielsku-Białej - i zobowiązani do zwracania szczególnej uwagi na osoby nagrywające osoby trzecie w przestrzeni publicznej.
Czym jest zjawisko „szon patroli”? To grupy nastolatków, ubranych najczęściej w odblaskowe kamizelki, którzy przemierzają galerie handlowe w poszukiwaniu - ich zdaniem - zbyt wyzywająco ubranych i zachowujących się rówieśniczek. Samozwańczy stróże moralności filmują lub robią zdjęcia swoich ofiar i umieszczają nagrania w mediach społecznościowych, opatrując je wulgarnymi często komentarzami.
MIC
Oceń artykuł:
14 26Komentarze 4
