Koniec pięciodniowej akcji w osuszonym stawie. Teraz służby mają stuprocentową pewność - foto
Dziś po południu działania w stawie Błaskowiec w Czechowicach-Dziedzicach zostały zakończone. Służby potrzebowały dodatkowego dnia, bo przeczesywanie grząskiego mułu okazało się zadaniem bardziej czasochłonnym niż pierwotnie zakładano.
W poniedziałek i wtorek policjanci oraz druhowie z jednostek OSP z terenu gminy Czechowice-Dziedzice, Bestwina oraz Kobiernic kontynuowali działania związane ze śledztwem dotyczącym zabójstwa 24-letniej czechowiczanki. Z uwagi na prowadzone w ostatnim czasie prace hydrotechniczne poprzez spuszczenie wody ze zbiornika, funkcjonariusze i ratownicy po raz pierwszy mogli dotrzeć do dna stawu.
- Celem naszych działań jest ujawnienie ewentualnych śladów lub zwłok zaginionej kobiety. Na miejscu każdego dnia koncentrowane są znaczne siły policyjne i ratownicze - tłumaczy kom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Według pierwotnych założeń policjantów, rozpoczęte w sobotni poranek działania miały potrwać cztery dni. Wiadomo już, że tak się nie stanie.
Działania poszukiwawcze w stawie zostały przedłużone i potrwają do środy włącznie. Biorą w nich udział nie tylko policjanci bielskiego garnizonu, ale również funkcjonariusze prewencji z Wapienicy i Katowic, a także przewodnicy wraz z psami szkolonymi do poszukiwania zwłok z Komendy Stołecznej Policji oraz specjalna komórka Komendy Głównej Policji, która zajmuje się poszukiwaniem osób zaginionych.
Dziś po południu działania w stawie Błaskowiec zostały zakończone. Nie przyniosły żadnego przełomu. - Do tych działań zadysponowaliśmy wszystkie dostępne nam siły i środki. Wyniki tego sprawdzenia dają nam niemal stuprocentową pewność, że w stawie nie ma ciała. Nie traktujemy tego jako porażki - wręcz przeciwnie. Była to czynność techniczna, którą musieliśmy wykonać, i z tego obowiązku wywiązaliśmy się w pełni. Teraz śledczy oraz prokuratura, bazując na wynikach naszego sprawdzenia, będą mogli kontynuować swoje działania według obranego wcześniej schematu - mówi naszej redakcji komisarz Kocur.
bak
Oceń artykuł:
18 26