To skrzyżowanie w centrum to zmora kierowców. Miasto nie zgadza się na sygnalizację - foto
Nie od dziś skrzyżowanie ul. Wzgórze i Barlickiego w centrum Bielska-Białej jest koszmarem dla zmotoryzowanych. W godzinach szczytu kierowcy tkwią tu w korkach, a powietrze wypełnia smród spalin i ryk silników. Padł pomysł montażu świateł.
Jerzy Sawiński, radny klubu Prawo i Sprawiedliwość, dwukrotnie interpelował już w tej sprawie do prezydenta miasta Bielska-Białej. Uzasadniając swą pozycję radny podkreśla, że oparł się „na własnych spostrzeżeniach oraz wielu użytkowników samochodów, zwłaszcza mieszkańców Bielska-Białej”.
Jednak zdaniem władz miasta rozwiązanie takie, zamiast poprawić sytuację, mogłoby ją jeszcze pogorszyć. Wynika to z faktu - odpowiada radnemu wiceprezydent Przemysław Kamiński, - że skrzyżowanie to znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie skrzyżowania ulic Wzgórze - 3 Maja - Zamkowa, które już jest objęte sygnalizacją świetlną. Niewielka odległość między skrzyżowaniami uniemożliwia skuteczną koordynację cykli, co groziłoby powstawaniem spiętrzeń pojazdów i blokowaniem krótkiego odcinka pomiędzy nimi.
Przedstawiciel Ratusza nie pozostawia złudzeń, że proste sposoby mogą w tej sprawie pomóc. - Nie ma - pisze Przemysław Kamiński – metod technicznych (bez przebudowy) do wprowadzania zmian, które w istotny sposób zwiększyłyby przepustowość na skrzyżowaniu ulic Wzgórze z ulicą Norberta Barlickiego.
MIC
Oceń artykuł:
66 29Komentarze 12
