Do rodziców sprzeciwiających się likwidacji Szkoły Podstawowej nr 9 przy ul. Broniewskiego w Bielsku-Białej dołączyli rodzice dzieci z Przedszkola nr 29 na Górnym Przedmieściu. Ta placówka również ma zostać zamknięta z końcem roku szkolnego. To kameralne przedszkole, w którym uczy się niewiele ponad 30 dzieci. Jest świetnie wyposażone i ma wszystko, co potrzeba - własną kuchnię, ogród z placem zabaw, a budynek stanowi własność miasta. Urzędnicy odpowiadają, że przyczyną likwidacji jest niż demograficzny oraz ekonomia i proponują rodzicom inne przedszkole.

Przedszkole nr 29 funkcjonuje od lat 60. w niewielkim budynku przy ul. Grottgera w Bielsku-Białej. - Na parterze uczą się dzieci młodsze, na piętrze starsze - mówi Roman Szybiak, rodzic dziecka uczęszczającego do przedszkola. On sam mieszkał na osiedlu i uczęszczał do placówki, wspominając te czasy z wielkim sentymentem. Z tego względu później prowadził tu starszą córkę, a dziś odwozi drugie dziecko.

Z własną kuchnią i pięknym placem zabaw

- Placówka jest kameralna i dobrze wyposażona. Wszyscy się tu znamy, mamy pełne zaufanie do kadry pedagogicznej - podkreśla. Na miejscu działa kuchnia, sale są odremontowane i świetnie wyposażone. Zdaniem rodzica sam budynek wymaga tylko termomodernizacji. Ta obiecywana była jeszcze rok temu.

- Była interpelacja radnej Katarzyny Balickiej. Padały zapewnienia, że jak znajdą się fundusze, to zostanie zrealizowana. Teraz słyszymy o pomyśle likwidacji przedszkola - dodaje rodzic. Taki plan pojawił się we wrześniu, usłyszeli o nim dyrektorzy w trakcie corocznego szkolenia branżowego w Szczyrku.

Później rodzic wraz z dyrektor przedszkola udał się do Ratusza. - Usłyszeliśmy, że w placówce jest ponad 30 dzieci, z tego kilkoro w przyszłym roku pójdzie do szkół. Pozostałym proponuje się przeniesienie do przedszkola przy ulicy Skośnej - słyszymy. Rodzice uważają, że likwidacja placówki nie przyniesie specjalnej oszczędności, bo budynek należy do miasta i nawet po zamknięciu trzeba będzie go utrzymywać.

- Rozumiemy argumenty ekonomiczne, bo budżet Bielska-Białej to wspólne pieniądze wszystkich mieszkańców. Na zebraniu nie ukrywano jednak oburzenia, że oszczędności szuka się na najmłodszych, a z drugiej strony wciąż dosypuje pieniędzy do takich przedsięwzięć jak klub piłkarski, o którym trudno powiedzieć, aby przynosił Bielsku-Białej uznanie, a tym bardziej dochody - mówi Roman Szybiak.

Decydujący niż demograficzny i ekonomia

O zajęcie stanowiska poprosiliśmy w Ratuszu. - Główną przesłanką likwidacji placówki jest zmniejszająca się liczba dzieci w kolejnych rekrutacjach przeprowadzanych do Przedszkola nr 29 - brzmi stanowisko.

Teraz do przedszkola uczęszcza 32 dzieci.  Z tej grupy od 1 września 2026 roku ośmioro dzieci z rocznika 2019 rozpocznie naukę w szkole podstawowej. Pozostałym wychowankom przedszkola urzędnicy proponują przeniesienie się do Przedszkola nr 49 przy ul. Skośnej na osiedlu Słonecznym. Urzędnicy wyliczają, że obie placówki dzieli ok. 500 metrów na nogach, czyli 8 minut spacerem lub 3 minuty samochodem. - Rodzice mają również możliwość wyboru innego przedszkola prowadzonego przez gminę - słyszymy.

Gdy wiosną miasto prowadziło nabór do przedszkoli, o niżu i jego konsekwencjach mówił wiceprezydent Piotr Kucia. Urzędnik odpowiedzialny za oświatę sugerował wtedy, że w pierwszej kolejności zamykane będą te placówki, które nie stanowią własności gminy i miasto ponosi z tego tytułu dodatkowy koszt.

Przedszkole nr 29 mieści się w budynku gminnym. Dlaczego więc planuje się likwidację tej placówki? - Obiekt nie spełnia wymogów przeciwpożarowych i wymaga zaangażowania znacznych nakładów finansowych na niezbędne prace w celu prawidłowego funkcjonowania oraz bezpieczeństwa nieruchomości. To kolejne argumenty za likwidacją placówki w tym miejscu - słyszymy. Koszt remontów wyceniono na 1,1 mln zł.

Mimo tych argumentów rodzice nie zamierzają odpuszczać walki o placówkę. Ruszyła zbiórka podpisów pod petycją sprzeciwiającą się likwidacji Przedszkola nr 29 w Bielsku-Białej. Podpisać można ją TUTAJ.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]