Z mapy bielskiego handlu zniknął kolejny interes. Po ok. 30 latach zamknęły się Delikatesy „Parkowa” działające przy ul. Sixta w Bielsku-Białej. Mieszkańcy z sentymentem powracają myślami do lokalu, który wcześniej działał w tym miejscu. 

Nazwa sklepu nawiązywała bowiem do istniejącej tu wcześniej, można by rzecz, niemal kultowej kawiarni. Sprawa wywołała żywą dyskusję w mediach społecznościowych. Co ciekawe jednak, kwestia likwidacji sklepu, który od dawna wpisał się w miejski krajobraz, nie poruszyła szczególnie internautów.

Z rzadkich głosów w tej sprawie wynika, że takiego finału można się było spodziewać. - Bywałem w tym sklepie ostatnio, skromnie zaopatrzony, przypominał sklep na głębokiej prowincji... Ostatnimi czasy... straszył cenami, wystrojem. Taka wieczna komuna - to najczęściej spotykane głosy w mediach społecznościowych. 

Większe emocje wzbudził pomysł odtworzenia w tym miejscu kawiarni. Okazuje się, że wielu bielszczan wciąż pamięta dawną „Parkową”, ze świetną kawą i deserami, której świetność przypadała na lata PRL.

- Nie przypuszczałam, że aż tyle osób ma podobne wspomnienia i sentyment do dawnej Parkowej - pisze Elżbieta Rosińska, znana bielska działaczka społeczna i jedna z uczestniczek dyskusji. - Budynek należy do Spółdzielni Mieszkaniowej Strzecha i myślę, że nie mieliby nic przeciwko kawiarni. Trzeba tylko znaleźć kogoś, kto chciałby taką właśnie działalność gospodarczą prowadzić - twierdzi. Czy tak będzie?

MIC