W ostatnich dniach w kraju doszło do zaginięcia kilku nastolatków. Dwoje z nich nigdy nie wróci już do swoich domów. Służby zwracają uwagę, że w sieci znów modny stał się niebezpieczny trend, który polega na upozorowaniu swojego zaginięcia.

„48 Hours Challenge. Znikaj bez śladu” - to niebezpieczna zabawa, która prawdopodobnie stoi za przyczyną zaginięcia nastolatków. Niebezpieczny trend polega na symulowaniu swojego zaginięcia. Nastolatek ma przez dwie doby nie pozwolić się złapać. Celem jest zdobywanie punktów, których jest tym więcej, im więcej jest informacji o swoim zaginięciu. Uczestnicy robią więc wszystko, by utrudnić swoje poszukiwania.

Skutki takiej zabawy mogą być tragiczne. Zaginięcie to stres dla rodziny, a także zaangażowanie służb, które mogą w tym czasie reagować i być potrzebne w innym miejscu. To także koszty finansowe prowadzonych działań. Osoby ukrywające się przez dwie doby mogą być narażone na inne niebezpieczeństwa jak wychłodzenie czy wycieńczenie organizmu, które może doprowadzić do sytuacji zagrożenia życia.

Policja apeluje o rozwagę i nieuleganie presji otoczenia czy chwilowej modzie. Rodzice i opiekunowie powinni porozmawiać o niebezpiecznym zjawisku ze swoimi dziećmi i przestrzec ich przed nieodpowiedzialnym działaniem. Każda interwencja i każda rozmowa mogą zapobiec potencjalnej tragedii.

bb