Spółdzielnia zmienia zasady rozliczania ciepła. To kres tzw. pasożytnictwa cieplnego?
Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadziła zmiany w regulaminie rozliczania ciepła na osiedlu. Od już obowiązującego sezonu grzewczego udział w kosztach zmiennych będą mieli wszyscy lokatorzy, nawet jeśli mają zakręcone grzejniki.
To koniec tzw. darmowego ciepła od sąsiada. Rachunek każdego lokatora osiedla Karpackiego, również tego, który w okresie zimowym całkowicie zakręca grzejniki, będzie uwzględniał tzw. minimum kosztów zmiennych, czyli obliczanych na podstawie podzielników ciepła w mieszkaniu. Nowe przepisy już obowiązują. Wprowadzenie tzw. opłaty minimalnej umożliwiła ostatnia nowelizacja prawa energetycznego.
- Teraz zakręcanie grzejników w mieszkaniu nic nie da, bo nawet jeśli lokator będzie miał z podzielników zero jednostek, by zapłacić tylko za części wspólne, to i tak naliczymy mu minimum - mówi Jerzy Skwark, prezes KSM. -To spowoduje, że łączny koszt energii cieplnej w bloku rozłożony będzie na wszystkich, a udział poszczególnych lokali w kosztach ogólnych ciepła będzie mniejszy - wyjaśnia. Nowy regulamin w teorii powinien sprawić, że mieszkańcy, którzy grzeją więcej, nie powinni mieć tak dużych dopłat.
To nie koniec zmian. KSM w regulaminie odwróciła także proporcje obliczania końcowego rachunku za ciepło. W poprzednim sezonie grzewczym końcowy rachunek składał się w 60 proc. z odczytu podzielników zamontowanych w mieszkaniu, a pozostałe 40 proc. stanowiły koszty wspólne, czyli ogrzewanie klatek schodowych czy piwnic. Od tego sezonu grzewczego odwrócono proporcje - w nowym okresie rozliczeniowym większą część kosztów stanowić będą części wspólne, a mniejszą odczyt z podzielników.
bak
Oceń artykuł:
166 316
Czyli w klatce jest 10 mieszkań razy 200 zł miesięcznie daje to rocznie 24 000 zł !!!! Części wspólne to klatka i piwnica około 200 m kwadratowym !!!
Ktoś w prywatnym budynku 200 metrowym wydaje tyle na ogrzewanie NIE !!!! to kto kradnie różnicę ?!?!?!?
Gaz to koszt 18 zł na miesiąc i po co kaloryfer skoro mam 30 stopni w mieszkaniu i płacę 18 zł !!!!!!!!! ale prezesi, rada n. itd. muszą okraść mieszkańców !!!!!!!!!!!
Popatrz na czynsz 80% pozycji to jawne walenie w h... na czele z funduszem inwestycyjnym !!! W normalnych spółdzielniach gdzie nie okrada się mieszkańców jest 4-5 pozycji a czynasze są mniejsze i są inwestycje !!!!!!
PS. Mieszkam od zawsze w dołu, mamusia i tatuś to wykształceni i dobrze zarabiający ludzie, podobnie jak ja.
Ciekawie się więc czyta, gdy dla redakcji bielskiego portalu jestem/byłem pasożytem.
Karpacka SM nie tylko nie naruszyła zasad, a zrobiła to, co nakazał jej ustawodawca.
Nowe Prawo Energetyczne od przyszłego roku nakazuje wprowadzenie tzw. minimum. OBOWIĄZKOWO.
Żeś tylko wyszedł na głu...
1. Do czynszów nie został dołączony regulamin. Jest tylko informacja o tym, że nastąpiła zmiana w rozliczaniu ogrzewania. Spółdzielnia w krótkiej informacji odsyła do regulaminu, który jest dostępny na stronie KSM oraz w siedzibie spółdzielni. Wśród mieszkańców KSM jest mnóstwo emerytów i rencistów, którzy nie korzystają z Internetu. Nie mają obowiązku korzystać. Tym samym nie mają dostępu do wspomnianego regulaminu. Mogą oczywiście fizycznie dotrzeć do spółdzielni, ale osoby starsze mogą mieć z tym problem ze względu na stan zdrowia. Tym samym takie osoby zostają wykluczone. Każdy mieszkaniec ma prawo poznać cały tekst regulaminu. Nie jest raczej problemem wydrukowanie regulaminu i dołączenie go do rozliczeń czynszowych. Z jakiegoś powodu tego nie uczyniono.
2. Jak ktoś zajrzy do tego regulaminu to znajdzie tam wzór obliczania minimalnego zużycia ciepła. Dla przeciętnego zjadacza chleba jest to zbyt skomplikowane. Tam trzeba podać takie dane jak:
Qco - moc zainstalowana grzejników (W).
N - Liczba dni okresu grzewczego.
24 - czas poboru ciepła w ciągu doby.
ti - minimalna temperatura obliczeniowa w pomieszczeniach
te śr - średnia ważona temperatura zewnętrzna
Współczynnik przeliczeniowy z MWh na GJ.
tio - obliczeniowa temperatura powietrza w pomieszczeniu
a także współczynnik czułości bazowej podzielnika czy współczynnik korygujący.
Mając takie dane można sobie wyliczyć minimalne zużycie. Poprawne wyliczenie staje się tutaj wyzwaniem. Jeśli spółdzielnia chce być transparentna to dla każdego mieszkania powinna wyliczyć minimalne zużycie tak by mieszkańcy zaglądając na podzielniki na kaloryferach wiedzieli ile jednostek zużyli i ile jeszcze mogą zużyć. Bo nie każdy musi mieć w domu 24-26 stopni celsjusza. Są osoby z chorobami górnych dróg oddechowych, które powinny mieć w domu temperaturę 19-20 stopni. Są osoby, które nie lubią jak jest zbyt ciepło w mieszkaniu i mają do tego prawo, bo to ich mieszkanie własnościowe.
3. I ostatnia rzecz nazywanie "pasożytami" osób które z różnych względów grzeją mniej to bardzo ciekawe pod kątem etyki dziennikarskiej. To sformułowanie jest wysoce obraźliwe i sugeruje, że są to osoby nie płacące nic za ogrzewanie. W KSM trzeba płacić zaliczki. Jako przykład podam, że wpłacając podstawową zaliczkę przez dwanaście miesięcy osiągniemy kwotę ponad 1800 zł. Nie odkręcając kaloryferów uzyskamy zerowe zużycie i otrzymamy zwrot około 100 nadpłaty. Tym samym za utrzymanie odpowiedniej termiki budynku w częściach wspólnych lokator zapłacił około 1750 zł. Więc nie jest pasożytem. Czy osoba która pracuje od rana do wieczora i tylko w zasadzie na noc jest w mieszkaniu i tym samym nie grzeje w ciągu dnia, regularnie płaci czynsz i zaliczkę na ogrzewanie to czy taka osoba to pasożyt? Co więcej jeśli byśmy pomnożyli te około 1750 zł przez ilość mieszkań to okaże się, że ogrzanie części wspólnych (klatki schodowe, piwnice) kosztuje gigantyczne pieniądze.
Więc najlepiej napisać o walce z blokowymi pasożytami niż pochylić się nad niejasnymi metodami naliczania kosztów ciepła i gigantycznymi stawkami za ogrzewanie. Pozdrawiam serdecznie, acz niezbyt czule.
Ci co dostali olbrzymie rachunki zareagowali...
Jeden pali gazem czy pelletem a inny ładuje meble do pieca. Koszty zdrowotne ponoszą wszyscy wokół a część gmin udaje, że nic się nie dzieje.