Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa wprowadziła zmiany w regulaminie rozliczania ciepła na osiedlu. Od już obowiązującego sezonu grzewczego udział w kosztach zmiennych będą mieli wszyscy lokatorzy, nawet jeśli mają zakręcone grzejniki.

To koniec tzw. darmowego ciepła od sąsiada. Rachunek każdego lokatora osiedla Karpackiego, również tego, który w okresie zimowym całkowicie zakręca grzejniki, będzie uwzględniał tzw. minimum kosztów zmiennych, czyli obliczanych na podstawie podzielników ciepła w mieszkaniu. Nowe przepisy już obowiązują. Wprowadzenie tzw. opłaty minimalnej umożliwiła ostatnia nowelizacja prawa energetycznego.

- Teraz zakręcanie grzejników w mieszkaniu nic nie da, bo nawet jeśli lokator będzie miał z podzielników zero jednostek, by zapłacić tylko za części wspólne, to i tak naliczymy mu minimum - mówi Jerzy Skwark, prezes KSM. -To spowoduje, że łączny koszt energii cieplnej w bloku rozłożony będzie na wszystkich, a udział poszczególnych lokali w kosztach ogólnych ciepła będzie mniejszy - wyjaśnia. Nowy regulamin w teorii powinien sprawić, że mieszkańcy, którzy grzeją więcej, nie powinni mieć tak dużych dopłat.

To nie koniec zmian. KSM w regulaminie odwróciła także proporcje obliczania końcowego rachunku za ciepło. W poprzednim sezonie grzewczym końcowy rachunek składał się w 60 proc. z odczytu podzielników zamontowanych w mieszkaniu, a pozostałe 40 proc. stanowiły koszty wspólne, czyli ogrzewanie klatek schodowych czy piwnic. Od tego sezonu grzewczego odwrócono proporcje - w nowym okresie rozliczeniowym większą część kosztów stanowić będą części wspólne, a mniejszą odczyt z podzielników.

bak