Szkoła w centrum Bielska-Białej do likwidacji. Rodzice sprzeciwiają się planom władz miasta - foto
Trwa zbiórka podpisów pod petycją sprzeciwiającą się likwidacji jednej z dwóch lokalizacji Szkoły Podstawowej nr 9 w Bielsku-Białej. Od nowego roku szkolnego najstarsze dzieci mają uczyć się w drugim budynku należącym do placówki.
Szkoła Podstawowa nr 9 działa w dwóch lokalizacjach - przy ulicy Broniewskiego oraz Piłsudskiego. W tej pierwszej lokalizacji od września 2026 roku kontynuować naukę miałyby tylko dwa najmłodsze roczniki, czyli przyszłoroczna klasa II i III, która po zakończeniu edukacji wczesnoszkolnej będzie sukcesywnie kontynuować naukę przy Piłsudskiego, gdzie od nowego roku szkolnego trafią najstarsze roczniki z placówki przy Broniewskiego. Równocześnie w tej lokalizacji nabór nowego rocznika zostałby wstrzymany.
Dla dzieci z osiedla Grunwaldzkiego zmiana placówki z Broniewskiego na Piłsudskiego wiązać będzie się ze znacznie dłuższą drogą do szkoły - pieszo to nawet 20 minut, bo dystans pomiędzy budynkami to kilometr. To również obawy rodziców o kwestie bezpieczeństwa, bo droga wiedzie przez kilka ruchliwych ulic. Obawiają się także przepełnienia szkoły przy Piłsudskiego i konieczności nauki na dwie zmiany.
Od kilku dni przeciwko planom likwidacji szkoły przy Broniewskiego trwa zbiórka podpisów pod petycją adresowaną do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. W przyszłym tygodniu planowane jest spotkanie z wiceprezydentem Piotrem Kucią, który odpowiada za oświatę. Rodzice dzieci uczących się w szkole przy Broniewskiego chcą także doprowadzić do spotkania z udziałem władz miasta i urzędników.
Miasto likwidację jednej z placówek szkoły uzasadnia kwestiami ekonomicznymi, bo na horyzoncie jest niż demograficzny. Równocześnie do budynku w centrum miasta ma przenieść się Szkoła Podstawowa nr 39, która od wielu lat działa przy ulicy Kamienickiej. To placówka dla dzieci i młodzieży słabosłyszącej.
Petycja rodziców dostępna jest TUTAJ. Wkrótce na łamach naszego portalu powrócimy do problemu.
bak
Oceń artykuł:
76 150
Przechodzę codziennie obok dwóch szkół podstawowych i jedyne co widzę to korki SUVów do szkolnych parkingów, w których na tylnich siedzeniach siedzą smutne dzieciaki wpatrzone w ekrany telefonów.
Każdy rodzic chce dobrze dla swojego dziecka.
Wyrzuty można mieć jedynie w tym wypadku tylko do miasta.
Autor tego artykułu (ale czytając komentarze nie tylko) nie zadał sobie nawet trudu dowiedzieć się jaka to jest szkoła nr 39.
Jest to Szkoła dla dzieci niesłyszących, słabosłyszących i z afazją.
Czy ktoś widział w ogóle budynek tej szkoły?