Dziś wieczorem o udział w dalszym etapie The Voice of Poland powalczy Dominik Czuż - elektryk z Bielska-Białej. 25-latek na co dzień jeździ po kraju i montuje systemy chłodnictwa. Nad umiejętnościami i talentem piosenkarza zachwycało się jury.

Podczas sobotnich tzw. przesłuchań w ciemno o miejsce w drużynach Margaret, Michała Szpaka, Tomsona i Barona, Kuby Badacha oraz Ani Karwan. Stawką będzie awans do kolejnego etapu programu - bitew. Wśród uczestników jest 25-latek z Bielska-Białej. - Dominik, mam na imię. Na co dzień, aktualnie, jestem elektrykiem i jeżdżę po Polsce i montuję systemy chłodnictwa - mówi w wideo zapowiadającym odcinek.

Dominik Czuż zaczął przygodę z muzyką jako kilkuletni chłopiec. Nie ma muzycznego wykształcenia, ale dzięki determinacji nauczył się grać na m.in. pianinie, skrzypcach, gitarze i trąbce. Pomiędzy wypełnianiem zawodowych obowiązków często gra i śpiewa na ulicach w Bielsku-Białej. Podczas jednego z takich występów zaczepił go Tomasz Organek, który zasugerował, aby zgłosił się do „The Voice of Poland”.

Nad umiejętnościami Dominika Czuża rozpływał się m.in. Michał Szpak. - Świetnie starty, super - mówił po występie Kuba Badach. - Zwariowaliśmy totalnie na twoim punkcie - to z kolei słowa Margaret.

Bielszczanin zachwycił jury i publiczność. Zdecydował się na dołączenie do drużyny Michała Szpaka.

bb