„Głos Ziemi Cieszyńskiej” ma 70 lat! W piątkowy wieczór sala Domu Narodowego w Cieszynie wypełniła się po brzegi gośćmi, którzy wspólnie z redakcją postanowili uczcić ten wyjątkowy jubileusz. Były nagrody, podziękowania i życzenia.

W trakcie okolicznościowej uroczystości Dorota Krehut-Raszyk, redaktor naczelna gazety, została wyróżniona Złotą Odznaką Honorową „Za Zasługi dla Województwa Śląskiego”. Odznakę wręczył Marcin Szarek, radny Sejmiku Województwa Śląskiego. Z kolei listy gratulacyjne przesłali wojewoda śląski Marek Wójcik, marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa oraz europosłanka Mirosława Nykiel.

Sala wypełniła się wspomnieniami, wzruszeniami, muzyką i tańcem, ale też refleksją nad rolą lokalnej prasy w kształtowaniu tożsamości regionu. Wieczór rozpoczął się występem Zespołu Pieśni i Tańca Ziemi Cieszyńskiej im. Janiny Marcinkowej, który zaprezentował zestaw tradycyjnych pieśni i tańców cieszyńskich.

- Przez 70 lat rynek prasowy bardzo się zmienił się. Zmienili się nasi czytelnicy i ich oczekiwania. Nie zmieniło się jedno. Głos wciąż niezmiennie jest kroniką Ziemi Cieszyńskiej - mówiła redaktor naczelna tytułu Dorota Krehut-Raszyk, która podkreśliła, że prowadzenie gazety to zaszczyt, jak i ogromne zobowiązanie. Później dziękowała osobom, które uwierzyły w potencjał redakcji i Wydawnictwa Prasa Beskidzka.

Szczególne podziękowania skierowała do właściciela wydawnictwa, Dariusza Moskały, który również pojawił się na scenie. I przekonywał, że inwestycja w „Prasę Beskidzką” była dobrym pomysłem. Dariusz Moskała mówił też o wyzwaniach stojących współcześnie przed lokalnymi mediami. - Jesteśmy świadkami medialnego przełomu, dlatego musimy inwestować i to robimy. Mamy już na przykład własną telewizję.

Zwracając się do obecnych na sali polityków i samorządowców podkreślał, że „Głos Ziemi Cieszyńskiej” dalej będzie się przyglądał ich działaniom, a wszystko po to, by również krytykować podejmowane przez nich decyzje. - Ile razy byliście wkurzeni na „Głos Ziemi Cieszyńskiej” tak, że aż ziemia drżała. Ale przypomnijcie też sobie, ile razy zastanawialiście się nad jakąś decyzją, mówiąc, „a jak się dziennikarze dowiedzą?”. Było tak? - pytał Dariusz Moskała, przekonując, że „Głos” jest po to, by żyło się nam wszystkim lepiej.

- Dziękuję naszym dziennikarzom i współpracownikom, bo tę pracę naprawdę trzeba kochać, ponieważ wykonuje się ją często kosztem prywatnego czasu, kosztem czasu, który można poświęcić rodzinie. Nie wiem jak będzie, ale już dziś zapraszam na 80-lecie „Głosu” - mówił właściciel Wydawnictwa Prasa Beskidzka.

„Głos Ziemi Cieszyńskiej” po raz pierwszy ukazał się na rynku 1 października 1955 roku. W czasie gali uhonorowano wieloletnich redaktorów naczelnych gazety: Kazimierza Kaszpera, Pawła Czuprynę i Natalię Lanc. Ze względu na obowiązki zawodowe zabrakło Danuty Horowskiej. Wspominano też Roberta Danela, długoletniego szefa redakcji i redaktora Tadeusza Kopoczka związanego z gazetą przez 52 lata.

Piotr Wysocki, wieloletni prezes Wydawnictwa Prasa Beskidzka, przypomniał, że „Głos Ziemi Cieszyńskiej” był przez lata najbardziej lokalną gazetą w kraju. - Relacjonował rzeczy dobre i rzeczy gorsze, bo jak państwo wiecie, nie zawsze ojczysty dom jest istnym rajem. Najważniejsza zawsze była jednak prawda.

Jednym z najważniejszych momentów uroczystości była premiera filmu „Historia, która trwa. Siedem dekad z Głosem”, przygotowanego specjalnie na jubileusz. Dokument przypomniał bogatą historię redakcji, a także sylwetki dziennikarzy i fotoreporterów, którzy przez dziesięciolecia tworzyli kronikę Śląska Cieszyńskiego.

wko

Zdjęcie: Małgorzata Krawczyk