Tym razem legendy są dwie. W żółtym Ikarusie zachwyt wzbudza PRL-owski kasownik - foto
Jeszcze tylko w niedzielę po ulicach Bielska-Białej kursuje żółty Ikarus. Symbol bielskiej komunikacji miejskiej zaprasza na przejażdżkę z Cygańskiego Lasu do Wapienicy. W sobotę pasażerów nie brakowało. Na mieszkańców czekały okolicznościowe bilety i możliwość skasowania ich w PRL-owskim kasowniku.
Kto w sobotę wybrał się na przejażdżkę żółtym Ikarusem, ten miał możliwość skasowania biletu w kasowniku pamiętającym czasy sekretarza Gomułki. Młodsze pokolenie może nie pamiętać urządzania, w którym kasowało się bilet pociągając za rączkę. Dla starszego pokolenia to sentymentalna podróż w czasie.
- Kraka kupiliśmy zdezelowanego. Myślicie, że musiałem go oddawać do jakiegoś serwisu? Nie. Pracownicy naszego zaplecza go otworzyli, powymieniali co trzeba, nasączyli taśmy, odmalowali, utoczyli z drewna zakończenie rączki i dopieścili na maksa - mówi Hubert Maślanka, prezes MZK w Bielsku-Białej.
Bielsko-Biała to jedno z miast, w którym historia węgierskich Ikarusów jest wyjątkowo długa i bogata, obejmująca niemal 60 lat nieprzerwanej eksploatacji. W pagórkowatym, bardzo wymagającym terenie, Ikarusy stały się niezawodnym filarem miejskiego przewoźnika, przewożąc pokolenia bielszczan.
Dla milionów Polaków, zwłaszcza urodzonych w drugiej połowie XX wieku, Ikarus to coś więcej niż tylko marka autobusu. To dźwięk wyjącego mostu, zapach spalin w tylnym członie i kołysanie przegubu na zakrętach. Węgierski pojazd, produkowany przez fabrykę z Budapesztu, na dekady zdominował krajobraz polskich miast, stając się niekwestionowanym symbolem komunikacji miejskiej epoki PRL i transformacji.
Pierwsze dziesięć sztuk Ikarusów 620 trafiło do Bielska-Białej pod koniec 1958 roku i zostały skierowane do obsługi połączeń do Bystrej, Lipnika, Jaworza i Komorowic. Zastąpiły one niemal wszystkie wysłużone autobusy polskiej marki SAN. Pozyskanie ich było problematyczne - Ministerstwo Gospodarki Komunalnej zaoferowało MPK w Bielsku-Białej dostawę 10 sztuk Ikarusów za kwotę ponad 6 milionów złotych.
Na przestrzeni lat w taborze MPK, WPK, a później MZK pojawiło się szesnaście różnych modeli Ikarusów. Ostatnia partia dziesięciu sztuk przyjechała do Bielska-Białej w 1997 roku. Długoletnia, 60-letnia, era Ikarusów w ruchu liniowym zakończyła się 22 września 2018 roku. Ostatni wycofany egzemplarz to Ikarus 280.70E z 1997 roku (numer boczny 060), który miał na liczniku imponujący przebieg około 1,2 miliona kilometrów. Wycofanie było związane z koniecznością modernizacji taboru i zastąpienia technologicznie przestarzałych, wysokopodłogowych pojazdów nowoczesnymi, spełniającymi normy emisji spalin.
Ostatnia szansa, by przejechać się legendarnym Ikarusem i odbić bilet w Kraku jeszcze tylko dziś.
bak
.png)
Oceń artykuł:
57 5