W piątek w Bielsku-Białej gościł Michał Kamiński - wicemarszałek Senatu i doświadczony polityk związany obecnie z PSL, który tworzy koalicję rządową. W trakcie swojego wystąpienia krytykował obecny rząd i premiera Donalda Tuska. 

Kamiński gościł w Restauracji MIasto na zaproszenia Sławomira Mentzena, który od kilku tygodni organizuje debaty przy piwie z politykami różnych opcji. Rozmowa obfitowała w ostre oceny obecnej sceny politycznej, w tym krytykę rządu Donalda Tuska oraz zaskakujące podsumowanie własnej politycznej kariery.

Głównym punktem dyskusji była bieżąca sytuacja polityczna. Michał Kamiński określił obecny rząd jako „wyjątkowo słaby”. - Mam wrażenie, że skończył się Donald Tusk jako skuteczny polityk. Ostatnie półtora roku rządzenia to nie jest najlepszy czas w karierze politycznej Donalda Tuska - stwierdził senator Kamiński, wskazując na brak kompetencji, jako największe zagrożenie dla Platformy Obywatelskiej.

Wicemarszałek ocenił, że problemem Koalicji Obywatelskiej nie są zarzuty ideologiczne, lecz podważanie ich „technicznych kompetencji”. Kamiński wspomniał m.in. o reakcji PO na przegrane wybory prezydenckie i ich „nietrafione” pomysły polityczne. Podkreślił również, że partia powinna być przygotowana na utratę władzy na rzecz lewicy, którą uważa za silną opozycję dla polskiej prawicy w kolejnych kadencjach Sejmu.

W trakcie debaty z Mentzenem senator Kamiński odniósł się do swojego bogatego i często krytykowanego życiorysu politycznego, obejmującego członkostwo w szeregu partii m.in. NOP, ZChN, PiS, PJN, PO oraz PSL. Michał Kamiński wyjaśnił swoje motywacje jako wynik niezdolności do funkcjonowania w systemie, w którym „lider ma mi zastępować moje własne sumienie”. Zdaniem polityka PSL, lojalność polityka powinna być skierowana przede wszystkim ku państwu i narodowi, a nie doraźnym bytom partyjnym.

Polityk opowiedział również o kulisach swojego odejścia z PiS w 2010 roku, wskazując na odejście partii od centrowej linii na rzecz narracji forsowanej przez Antoniego Macierewicza po katastrofie smoleńskiej oraz na nieakceptowalną dla niego próbę zmuszenia go do donoszenia na koleżankę partyjną.

W trakcie debaty poruszono również kilka kontrowersyjnych tematów. Kamiński odniósł się do słynnego nocnego spotkania z Jarosławem Kaczyńskim, Szymonem Hołownią i Adamem Bielanem. Senator podkreślał, że miało na celu wyłącznie „rozwianie wszystkich obaw dotyczących zaprzysiężenia prezydenta”.

Kamiński słownie starał się z Mentzenem na temat trwającego konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Wicemarszałek Senatu stanowczo bronił statusu Izraela jako państwa demokratycznego, argumentując, że jego oponenci polityczni zasiadają w Knesecie - parlamencie Izraela. Z kolei Mentzen porównał zniszczenia w Strefie Gazy do zniszczeń w Powstaniu Warszawskim, oskarżając Izrael o zbrodnie wojenne. 

bak