W środę poszerzony skład Izby Pracy Sądu Najwyższego uznał za „niebyły” wyrok wydany przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN. Cały spór genezę ma... w wyroku wydanym w Bielsku-Białej i dotyczy spraw pracowniczych.

O co chodzi w całej sprawie? Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych uznała, że orzeczenie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, wydane z udziałem sędziów powołanych przez KRS ukształtowaną po 2018 roku, należy traktować jako „nieistniejące” i „niebyłe”. Uchwała ma moc zasady prawnej.

Dlaczego sprawą zajmowała się Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych? Bo skargę nadzwyczajną wniósł prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Stało się to pod koniec 2021 roku. Dotyczyła ona uchylenia wyroku wydanego przez Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej. Na skutek skargi nadzwyczajnej 13 kwietnia 2023 roku uchylono część wyroku i w tym zakresie nakazano ponowne rozpoznanie sprawy.

W trakcie ponownego rozpoznawania sprawy przed Sądem Rejonowym w Bielsku-Białej  pojawiły się wątpliwości dotyczące przedawnienia roszczenia. Skierowano pytania do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. W styczniu tego roku trzyosobowy skład SN przekazał zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia powiększonemu składu, a ten w środę wydał uchwałę w siedmioosobowym składzie.

Czego dotyczyło powództwo złożone w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej? Złożono je w sierpniu 2017 roku. Byli pracownicy firmy z siedzibą w Bielsku-Białej domagali się sprostowania świadectwa pracy tak, aby wynikało, że umowa została rozwiązana za wypowiedzeniem i zasądzenia odprawy. Chodziło o ok. 10 tys. zł z odsetkami. Powództwo zostało oddalone, a w apelacji decyzja ta została podtrzymana.

bak