Pracuje w bielskim sądzie i zdobywa Himalaje. Piotr Krzyżowski stanął na szczycie Manaslu
W czwartek na szczycie Manaslu, ósmej co do wysokości górze świata, stanął Piotr Krzyżowski, który od lat związany jest z Bielskiem-Białą. To już dziewiąty ośmiotysięcznik w karierze himalaisty. Zdobywa je bez tlenu i pomocy Szerpów.
- Dziś (w czwartek - red.) o godz. 10:00 czasu nepalskiego stanąłem na szczycie mojego dziewiątego ośmiotysięcznika - Manaslu (8163 m n.p.m. - red.). Wspinałem się w swoim stylu, bez użycia tlenu z butli i bez wsparcia personalnego Szerpów - poinformował bielszczanin w mediach społecznościowych. W dalszej treści wiadomości przekazał, że Manaslu to „wymagający szczyt”, który „dał mu ostro w kość”.
To drugi ośmiotysięcznik Krzyżowskiego w tym roku. Wiosną stanął na szczycie Makalu (8485 m n.p.m.). W trakcie wyprawy próbował zdobyć Annapurnę (8091 m n.p.m.), ale wycofał się z powodu złej pogody.
Piotr Krzyżowski urodził się w Jeleśni, ale od wielu lat związany jest z Bielskiem-Białą - na co dzień pracuje w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej, gdzie jest referendarzem i przewodniczącym wydziału.
Jego życiową pasją są góry. Krzyżowski Jest członkiem Klubu Wysokogórskiego w Bielsku-Białej i ratownikiem GOPR. W dotychczasowej karierze himalaisty zdobywał szczyty: K2, Gasherbrum I i II, Broad Peak, Nanga Parbat, a w zeszłym roku stanął na szczycie Lhotse i Mount Everest w jednej, wielogodzinnej akcji górskiej.
bak
Oceń artykuł:
52 3