Miasto wyprzedzająco spłaca kolejny kredyt. By ograniczać koszty obsługi długu
W trakcie czwartkowej sesji radni przyjęli nowelizację uchwały budżetowej Bielska-Białej. Miasto planuje spłacić kwotę 7 mln zł tytułem kredytu z Banku Gospodarstwa Krajowego. Zadłużenie gminy na koniec roku wyniesie ponad 589 mln zł.
Jak tłumaczył skarbnik miasta Dominik Pawiński, wcześniejsza spłata kredytu, to działanie wyprzedzające, by ograniczyć koszty obsługi długu. Do podobnej operacji finansowej doszło wiosną tego roku, gdy miasto spłaciło 35 mln zł kredytu w Europejskim Banku Inwestycyjnym w Luksemburgu. Dziś w uchwale znalazła się kwota 7 mln zł, by spłacić kredyt zaciągnięty w 2019 roku w Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie.
- One miały największe oprocentowanie ze wszystkich elementów długu - wyjaśniał skarbnik Pawiński.
Po przyjęciu uchwały dochody budżetu Bielska-Białej w tym roku wynieść mają ponad 2 006,8 mln zł, a wydatki 2 099,5 mln zł. Na inwestycje w tym roku planuje się przeznaczyć kwotę ponad 274,6 mln zł. Tegoroczny budżet miasta zamknąć ma się planowanym deficytem w kwocie ponad 93 mln zł.
Zgodnie ze znowelizowaną wieloletnią prognozą finansową Bielska-Białej, w tym roku obsługa zadłużenia gminy pochłonie ponad 28 mln zł. Na koniec roku zadłużenie miasta przekroczyć ma kwotę 589,2 mln zł.
bak
Oceń artykuł:
54 26
Teraz jeszcze tylko ułożyć następny budżet tak, żeby na starcie nie generował 5% deficytu. To nie powinno być trudne, tylko trzeba przestać wydawać na pierdoły i co chwilę nie powoływać do życia nowego instytutu kultury i splotów;)
Czy gospodarstwa domowe naszych włodarzy też wydają więcej niż zarabiają?