Nie bójmy się reagować, w sytuacji zagrożenia życia liczy się każda sekunda - piszą druhowie z OSP Hałcnów. Ich apel to następstwo poniedziałkowego zdarzenia na ul. Witosa w Bielsku-Białej, gdzie kierująca wjechała w ogrodzenie posesji, a świadkowe zdarzenia wezwali służby, ale nie podjęli próby udzielenia pierwszej pomocy.

Do zdarzenia doszło, bo ok. 50-letnia kierująca na moment straciła przytomność. Smutnym spostrzeżeniem po kolizji podzielili się druhowie z OSP Hałcnów, którzy interweniowali na miejscu zdarzenia. Na miejscu jeszcze przed zaalarmowaniem służb był jeden z druhów OSP, który jako pierwszy podjął próbę dostania się do samochodu, rozpoznania sytuacji oraz udzielenia pierwszej pomocy poszkodowanej. 

- Zdarzenie zostało zgłoszone przez świadków zdarzenia na numer alarmowy, ale niestety nikt spośród świadków, przechodniów czy licznie przejeżdżających kierowców nie podjął żadnej próby sprawdzenia sytuacji/udzielenia pierwszej pomocy… - pisze jednostka OSP. Na szczęście kierująca autem kobieta odzyskała przytomność i wyszła z auta z pomocą ratowników, którzy udzielili jej pomocy medycznej.

- A co gdyby w samochodzie znajdowała się osoba z nagłym zatrzymaniem krążenia? Która nie otwarłaby samochodu? W takiej sytuacji o życiu decydują sekundy… - piszą i apelują, by nie bać się reagować.

- Wezwanie służb rozpoczyna „łańcuch”, którego celem jest uratowanie życia, ale od wezwania służb, do dojazdu i podjęcia działań ratowniczych mijają minuty, które są kluczowe dla osób potrzebujących pomocy - szybkie rozpoczęcie czynności ratowniczych znacząco zwiększa szanse na przeżycie - dodają.

Przypominamy podstawowe zasady udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Zachowajny spokój i zabezpieczmy miejsce zdarzenia, by zadbać o bezpieczeństwo swoje i osoby poszkodowanej.

Oznacz miejsce wypadku, aby inni byli świadomi zagrożenia. Sprawdź stan poszkodowanego - sprawdź, czy jest przytomny. Delikatnie potrząśnij go i zapytaj głośno: „Czy wszystko w porządku?”. Jeśli poszkodowany jest nieprzytomny, sprawdź, czy oddycha - otwórz jego drogi oddechowe, odchylając głowę do tyłu i unosząc brodę, sprawdź czy oddycha przykładając policzek do jego twarzy przez 10 sekund. Zadzwoń lub wskaż inną osobę, która zadzwoni na numer alarmowy - 112 (w Europie) lub lokalny numer alarmowy.

Przekaż dyspozytorowi dokładne informacje: co się stało, ile osób jest poszkodowanych, jakie są obrażenia i dokładną lokalizację. Odpowiadaj na pytania i nie rozłączaj się, dopóki nie otrzymasz takiej instrukcji. Utrzymuj kontakt z poszkodowanym jeśli jest przytomny, zapewniając mu poczucie bezpieczeństwa.

Jeśli poszkodowany nie oddycha, rozpocznij RKO. Połóż jedną rękę na środku klatki piersiowej poszkodowanego, drugą rękę na pierwszej i wykonuj 30 uciśnięć na głębokość 5-6 cm z częstotliwością 100-120 na minutę. Po 30 uciśnięciach, wykonaj 2 oddechy ratownicze. Zatkaj nos poszkodowanego, weź oddech i wdmuchuj powietrze do ust poszkodowanego, tak aby jego klatka piersiowa się uniosła. Kontynuuj cykle 30 uciśnięć i 2 oddechów, aż do przybycia służb lub odzyskania przez poszkodowanego oznak życia.

bb