Upamiętnili ofiary polskiej Golgoty Wschodu. „By wreszcie politycy wyciągnęli wnioski z historii”
Na cmentarzu w Kamienicy odbyły się uroczystości upamiętniające rocznicę agresji sowieckiej na Polskę, połączone z obchodami Dnia Sybiraka. W trakcie masowych akcji deportacyjnych na „polską Golgotą Wschodu” wywieziono ponad milion Polaków.
Wydarzenie, zorganizowane przez Związek Sybiraków w Bielsku-Białej i lokalny samorząd, zgromadziło potomków zesłańców, przedstawicieli władz, służb mundurowych oraz młodzież, by oddać hołd ofiarom sowieckich deportacji. Uroczystość rozpoczęto wspólnym odśpiewaniem hymnu państwowego.
W geście pamięci, zebrani złożyli kwiaty i zapalili znicze pod Miejscem Pamięci Zesłańców Sybiru. - W tym roku obchodzimy 85. rocznicę pierwszego wywozu Polaków na Sybir, a także mija 25 lat od posadowienia Pomnika Pamięci, przy którym zebraliśmy się dzisiaj, aby wspominać - mówił Stefan Hankus, prezes Związku Sybiraków w Bielsku-Białej. Podczas wystąpienia przypomniał o czterech wielkich akcjach deportacyjnych, w wyniku których wywieziono ponad milion Polaków. Ofiarami byli głównie przedstawiciele inteligencji, wojskowi i urzędnicy, a Syberia - ze względu na mróz i głód - stał się „polską Golgotą Wschodu”.
- W okresie internetu, nowoczesnych technologii, sztucznej inteligencji ktoś zada pytanie, po co celebrujemy takie dni pamięci, skoro w różnych regionach na świecie nadal trwają wojny, mordowani są ludzie i cierpią głód. Odpowiedź jest prosta - po to, aby wreszcie decydenci, politycy wyciągnęli wnioski z historii i zrozumieli, że wszyscy pragniemy pokoju bez agresji i zniewolenia, bez społecznych podziałów.
W uroczystościach wziął udział zastępca prezydenta Adam Ruśniak, który podkreślił, że Dzień Sybiraka jest przypomnieniem o Polakach wysiedlonych z ojczyzny, których jedyną winą było to, że byli Polakami.
- Aby Polska była Polską, wiele polskiej krwi musiało zostać przelane. Historia naszego kraju naznaczona jest cierpieniem. Dzisiaj możemy do siebie mówić w języku polskim, możemy śpiewać Mazurka Dąbrowskiego, możemy się spotykać wśród biało-czerwonych flag - tego wszystkiego by nie było, gdyby nie bohaterstwo i poświęcenie przodków. Chylimy czoła przed bohaterami naszej ojczyzny - powiedział Ruśniak.
W uroczystościach uczestniczyli również duchowni rzymskokatoliccy - ksiądz Ryszard Knapik i Damian Korciński oraz ewangelicko-augsburski ksiądz Robert Augustyn. Na zakończenie, delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze także w miejscu upamiętniającym ofiary hitlerowskich obozów koncentracyjnych.
bb
Oceń artykuł:
17 7