NFZ naprawił swój błąd. Pacjenci nie stracą dostępu do procedur kardiologicznych
NFZ naprawił swój błąd i zakwalifikował Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej do drugiego poziomu Krajowej Sieci Kardiologicznej. Szczęśliwie udało się wyjaśnić zamieszanie wokół pracowni hemodynamiki, a pacjenci z regionu nie stracą dostępu do procedur medycznych, w tym wykonywania zabiegów ablacji serca.
Krajowa Sieć Kardiologiczna miała usprawnić leczenie pacjentów z chorobami serca, a w Bielsku-Białej wywołała tylko niepotrzebne nerwy i zamieszanie. Na mocy decyzji NFZ oddział kardiologii działający w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej w lipcu został zakwalifikowany do pierwszego, najniższego poziomu. Tym samym placówka mogła wykonywać tylko podstawowe zabiegi diagnostyczne i leczenie.
W następstwie decyzji do redakcji zgłosiła się kardiolog, która nie rozumiała intencji NFZ. Jej zdaniem, przez decyzję urzędników w Warszawie ucierpią pacjenci z regionu, bo brak drugiego poziomu referencyjności w ramach Krajowej Sieci Kardiologicznej oznacza wstrzymanie wykonywanie niektórych zabiegów.
Dotychczas kardiologia w Szpitalu Wojewódzkim w Bielsku-Białej udzielała świadczeń pacjentom w stanach zagrożenia życia, z ostrymi zespołami wieńcowymi, zaburzeniami rytmu i przewodzenia czy ostrą niewydolnością serca. Kardiologowie wykonywali zabiegi implantacji stymulatorów serca i defibrylatorów, w tym kardiowerterów różnych typów. Przeprowadzane w oddziale były także zabiegi ablacji.
Co więc stanęło na przeszkodzie, by zakwalifikować placówkę do drugiego poziomu? Brak pracowni hemodynamiki. Tej nie ma, bo taka pracownia działa pod tym samym adresem, ale w innym budynku należącym do Polsko-Amerykańskiej Kliniki Serca, z którą Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej ściśle współpracuje. Dyrekcja od decyzji NFZ mogła się odwołać. Musiała to zrobić w ciągu 14 dni od momentu opublikowania wykazu sieci kardiologicznej, który upływał 2 sierpnia, co w terminie uczyniła.
Gdyby protest nie został uwzględniony, placówce przysługiwała dalsza ścieżka odwoławcza. Wyższą instancją był minister zdrowia. - Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej zamierza w pełni skorzystać z przysługujących mu praw - zapewniała nas w sierpniu Anna Szafrańska, rzecznik prasowa bielskiego szpitala.
Dalsza batalia nie będzie konieczna, NFZ naprawił swój błąd. -W związku z przedstawieniem przez placówkę stosownych dokumentów potwierdzających współpracę między American Heart of Poland Spółka Akcyjna z siedzibą w Ustroniu oraz Szpitalem Wojewódzkim w Bielsku-Białej w zakresie zapewnienia w lokalizacji zakładu leczniczego koordynowanego dostępu do realizacji świadczeń gwarantowanych obejmujących inwazyjne leczenie ostrych lub przewlekłych zespołów wieńcowych - wyjaśnia biuro prasowe NFZ.
bak
Oceń artykuł:
25 2