Ważą się losy dwukadencyjności. Samorządowe tsunami czy zebetonowanie układów?
Sejm skierował do dalszych prac projekt Polskiego Stronnictwa Ludowego znoszący dwukadencyjność wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Choć wniosek o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu przepadł, przyszłość ustawy budzi sceptycyzm.
Podziały w parlamencie pokazują, jak bardzo kontrowersyjna jest kwestia dwukadencyjności. Czy ustawa na długie miesiące trafi do „zamrażarki”, czy czeka ją praca w komisjach? Sejmowa debata mogła zasugerować, że projekt ma poparcie koalicji rządzącej i może uzyskać niezbędne poparcie.
W trakcie debaty poselski projekt uzasadniał Michał Parzyk z PSL. Polityk argumentował, że obecne przepisy ograniczają prawo Polaków do decydowania o tym, kto ma ich reprezentować. Wskazywał, że limit kadencji eliminuje doświadczonych i dobrych liderów, podczas gdy radni, starostowie czy marszałkowie nie podlegają podobnym ograniczeniom. - To sztuczne ograniczenie - zauważył, ale chyba zapomniał wymienić posłów.
Z mównicy poseł PSL podniósł również argument, że utrzymanie dwukadencyjności może prowadzić do fikcyjnych rozwiązań, takich jak zamiana stanowisk między prezydentem miasta a jego zastępcą. Zdaniem posła Parzyka, jeśli zmiany nie zostaną cofnięte, to w 2029 roku dojdzie do „samorządowego tsunami”. - Dwukadencyjność wprowadzona przez PiS spowoduje, że w aż 61 proc. gmin dojdzie do zmiany włodarzy.
Krytyczny głos w debacie zabrał Adrian Zandberg z Razem, który projekt nazwał „ustawą o zabetonowaniu władzy”. Podkreślał, że jej celem jest umocnienie lokalnych układów. Niezrzeszony poseł Tomasz Zimoch wyraził wątpliwości co do dalszych losów projektu. Jego zdaniem „utknie w zamrażarce”.
Wniosek o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu nie uzyskał wymaganej większości głosów - poparło go 201 posłów, przeciwko było 213, a czterech się wstrzymało. Jak głosowali posłowie z okręgu bielskiego?
Za odrzuceniem projektu byli Przemysław Drabek, Stanisław Szwed, Grzegorz Puda i Grzegorz Gaża (wszyscy PiS) i Bronisław Foltyn z Konfederacji, a przeciwko i skierowaniu go do dalszych prac głosowali Mirosław Suchoń z Polski 2050 oraz Małgorzata Pępek, Apoloniusz Tajner i Maciej Tomczykiewicz (wszyscy z KO).
bak
Oceń artykuł:
7 38