W poniedziałkowy wieczór jeleń nadział się na ostre fragmenty ogrodzenia w Komorowicach. Zwierzę przeżyło i próbowało uwolnić się ze śmiertelnej pułapki. Na miejscu pojawił się Mysikrólik i lekarz weterynarii. Podjęto decyzję o eutanazji.

Zdarzenie miało miejsce w poniedziałek przed godz. 18.30 przy ul. Inżynierskiej w Bielsku-Białej. Najprawdopodobniej podczas próby przeskoczenia przez metalowe ogrodzenie na bardzo ostre kolce nabił się jeleń. Kilka z nich dosłownie wbiło się w jego wnętrza. Na miejsce wezwano służby.

Zwierzę przeżyło i choć jego przednie kopyta dotykały ziemi, to nie było w stanie uwolnić się ze śmiertelnej pułapki. Każdy jego ruch sprawiał, że ostre fragmenty ogrodzenia coraz głębiej wbijały się w jego wnętrza.

Na miejsce zadysponowano zastęp straży pożarnej z OSP Komorowice Krakowskie oraz Fundację Mysikrólik. Ze względu na obrażenia i brak możliwości oswobodzenia zwierzęcia, podjęto decyzję o jego eutanazji.

- Uwaga drastyczne sceny! Dziś w Bielsku-Białej. Chyba osobiście będę ludziom obcinał te średniowieczne kolce w bramach - pisze Fundacja Mysikrólik dziękując za pomoc gabinetowi weterynaryjnemu Vet-House.

bak

Zdjęcia: OSP Komorowice Krakowskie/Fundacja Mysikrólik