Dostali dodatkowy worek, a tekstylia odbierane są u nich spod domu. Bielszczanie chcą, by miasto wzięło przykład z pobliskiego Ustronia i też odbierało tekstylia wraz z innymi frakcjami spod domów. Zdaniem mieszkańców Bielska-Białej, to pomysł prosty i wygodny, bo osiedlowe zbiórki odbywają się rzadko i są problematyczne zwłaszcza dla seniorów, którzy muszą dotrzeć do miejsca zbiórki. Urzędnicy odpowiadają, że tekstylia można odbierać spod domów, ale będzie... jeszcze drożej.

Od połowy sierpnia mieszkańcy kilkunastotysięcznego Ustronia otrzymują pomarańczowe worki. Mogą do nich wrzucać zużytą odzież, obuwie, bieliznę, zasłony, obrusy, pluszowe zabawki czy galanterię skórzaną. Tekstylia odbierane są sprzed ich domu czy altany śmietnikowej wraz z odpadami segregowanymi.

Ratusz: Nie ma nic za darmo

- Mamy nadzieję, że takie rozwiązanie, będzie zapobiegać dzikim wysypiskom odpadów tekstylnych na terenie naszego miasta i zapewni porządek wokół kontenerów. Na bieżąco można także takie odpady oddać bezpłatnie PSZOK - wyjaśnia zasady zbiórki tekstyliów burmistrz Paweł Sztefek i dodaje, że pilotaż wprowadzony został na prośbę mieszkańców, a odbiór nowej frakcji odpadów realizowany jest bezpłatnie.

Pomysł prosty i podoba się bielszczanom. - Przecież można by to samo rozwiązanie wprowadzić w Bielsku-Białej - uważa mieszkanka, która skontaktowała z redakcją. Zapytaliśmy więc w Ratuszu, czy odbieranie tekstyliów spod domu wraz z innymi frakcjami śmieci mogłoby zostać wprowadzone nad Białą.

W odpowiedzi usłyszeliśmy, że taki pomysł był już analizowany kilka miesięcy temu, ale został odrzucony ze względów finansowych, bo wbrew twierdzeniom burmistrza Ustronia, nie ma nic za darmo.

W Jaworzu też odbierają spod domu

Odpady zajmują przestrzeń ładunkową śmieciarek i trzeba transportować je na składowisko. To zwiększa koszty systemu. Pada także argument, że w Ustroniu mieszkańcy za odbiór śmieci płacą 41 zł, czyli o 2 zł więcej niż bielszczanie. W naszym regionie tekstylia spod domów odbierane są także w Jaworzu. Wynika to z prostego faktu - w gminie nie ma PSZOK-u do którego tekstylia oddać mogą mieszkańcy i trzeba odbierać je u źródła. Mieszkańcy Jaworza za odbiór śmieci płacą 45 zł od osoby i to najwyższa stawka w regionie.

W bielskim magistracie zapewniają, że tańsza jest zbiórka tekstyliów realizowana w ramach mobilnych zbiórek, które od wiosny co sobotę pojawiają się na kilku osiedlach - mówi naczelnik Karolina Miech. - Zbiórki kontynuowane będą do końca roku - dodaje urzędniczka. W wakacje były to trzy osiedla co sobotę, a jesienią ma być ich więcej. Harmonogram dostępny jest w aplikacji „WyBBieram Czyste Miasto”.

Bartłomiej Kawalec
[email protected]